Jump to content

Pomocy z małymi pyszczakami


mitozaur
 Share

Recommended Posts

Witam

Zakupiłem wczoraj dwa małe pyszczaki żółte i niestety moje stado ich niezaakcpetowało najdelikatniej mówiąc tzn. już ich nie ma.

Mam pytanie co robić, czy na początku aż podrosną trzyamć je w akwarium syna, gdzie ma obsadę mniejszych rybek jak gupiki i danio?

 

Pozdrawiam
 

Link to comment
Share on other sites

Nie trzymaj z innymi rybami bo tam pyszczaki zrobią masakrę . 

Młode ryby wpuszczaj po karmieniu dorosłych ryb, przy zgaszonym świetle, a najlepiej jak by były już wyciszone i przysypiały. Na parę dni też można wrzucić wapień filipiński, w którego otworach mogą znaleźć schronienie. Wiem, że może to zaburzyć estetykę, ale dajesz większą szansę na przeżycie młodych ryb i zaakceptowanie przez dorosłe ryby. 

  • Dziękuję 1
Link to comment
Share on other sites

Pleziorro

Z całym szacunkiem Karolu, ale nie podawaj koledze rozwiązań, skoro kolega nie podaje co wpuścił i do czego, gdyż może potem mieć do Ciebie żal, że znów mu zginęły maluchy :). A kolegę poprosimy o takie informacje jak:

Obsada i rozmiar baniaka, oraz co chcesz wpuszczać i jakiej wielkości są obecne ryby a jakiej wielkości maluchy.

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem to jest bez znaczenia, ważne by większe ryby nie były zainteresowane młodymi, a młode jak już będą w zbiorniku by miały gdzie się schować. 

Link to comment
Share on other sites

Andrzej Głuszyca

...rozmiar kolega podaje  tam gdzie podaje się informacje o sobie. Posiada 112 litrów...czyli prawdopodobnie 80 cm długości. O obsadzie nic nie napisał...

Link to comment
Share on other sites

Pleziorro

No właśnie, tak czuję, że to może być jakaś obsada a'la Pan z Zoologika w za małym baniaku, i dodanie 2 łagodnych ryb skończyło się dobrą kolacją dla pozostałych. Stąd moja prośba o przybliżenie tematu. 

Link to comment
Share on other sites

Karol wpuść do predatorów 2 cm narybek to nawet po obfitym karmieniu nie zdążysz zobaczyć jak maluchy pływają ;) 

Link to comment
Share on other sites

44 minuty temu, eljot napisał:

Karol wpuść do predatorów 2 cm narybek to nawet po obfitym karmieniu nie zdążysz zobaczyć jak maluchy pływają ;) 

No ale predatorów nie trzyma się w 80 cm. . . chyba :D Zresztą osoba , która ma predatory to raczej by wiedziała, że młode mogą pójść na szamanko.

Link to comment
Share on other sites

marcin73m
14 minut temu, Mortis napisał:

No ale predatorów nie trzyma się w 80 cm. . . chyba :D

No właśnie.. chyba :P Ja myślę, że niepokój Pleziego jest uzasadniony. Już sam post zaczynający się od zakupiłem wczoraj dwa małe pyszczaki żółte.. nie wróży nic dobrego :e_confused:

Link to comment
Share on other sites

...a małe rybki były żółte, to pogarsza jeszcze sprawę. Takie jaskrawo ubarwione maluchy bardziej pobudzają duże ryby do ataku. Może nie od razu, żeby zjeść, ale sprawdzić co to takiego i skubnąć, a jak już skubną to....

Miałem taką sytuację; Musiałem zluzować kotnik. Było tam kilkanaście Socolofi i ok 10 szt. Estherae Minos Reef OB/BB. Rybki tej samej wielkości. Po kilku dniach nie było ani jednej sztuki Socolofi, a Estherae przetrwały jakoś i już mają po kilka cm więcej...  Potwierdza to tylko fakt że jaskrawo ubarwionym młodym trudniej jest przeżyć w akwarium ogólnym pierwsze tygodnie/miesiące życia. Przyciągają nie tylko nasz wzrok ale i innych ryb.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

Announcements



×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.