Jump to content

Tragedia


kokkok
 Share

Recommended Posts

Posiadam zbiornik 170l a w nim okolo 35 pyszczakow ;( zakupilem je na gieldzie akwarystycznej , jako poczatkujacy akwarysta bo dostaniu akwarium wybralem sie po rybki byl tam gosciu co w akwarium okolo 60l mial jakies 150 pyszczakowroznych gatunkow , spodobaly mi sie ich kolory, po krótkiej rozmowie ze sporzedawca dozlismy do wniosku ze do mojego akwarium 30 rybek to bedzie optymalnie, z tego co znalazlem w internecie mam red redy , yellowy , tropheus duboisi , aulonocara fire , aulonocara banshee , zebra ob , saulosi i socolofi , i do tego 4 glonojady nie znalazlem jeszcze wszystkich nazw rybek ,sprzedawca wydawal mi sie znawca wiec mu uwierzylem bo nie mialem pojecia o rybkach , dopiero trafiajac tutaj na forum cos juz zaczynam pojmowac , rybki mam 2 tygodnie , w sklepie zoologicznym nie chca odemnie ich przyjać :( co mam zrobić ? prosze o pomoc nie chce aby rybki sie meczyly

Link to comment
Share on other sites

Patryk1009
Posiadam zbiornik 170l a w nim okolo 35 pyszczakow

Aha

tropheus duboisi

Kolejne AHA

4 glonojady nie znalazlem jeszcze wszystkich nazw rybek

Aha

sprzedawca wydawal mi sie znawca wiec mu uwierzylem bo nie mialem pojecia o rybkach , dopiero trafiajac tutaj na forum cos juz zaczynam pojmowac , rybki mam 2 tygodnie , w sklepie zoologicznym nie chca odemnie ich przyjać co mam zrobić ? prosze o pomoc nie chce aby rybki sie meczyly

To przykre nie jest to absolutnie twoja wina zwyczajnie ch... co tak robią nie powinno być na rynku jednak to się zdarza. Najważniejsze to się nie załamuj i rozwiąż swój problem jak należy i pamietaj ,że akwarystyka to piękna pasja i sposób życia.

Postaraj się pozbyć ryb (proponował bym wszystkich)

I zacznij jak należy załóż nowy temat ,forumowi koledzy pomogą ci dobrać obsadę.

Skorzystaj z portali typu OLX czy ALLEGRO lub zapytaj w najbliżsym zoologu.

  • Dziękuję 1
Link to comment
Share on other sites

misiek-1984

Wystaw ogłoszenie na OLX, że oddasz za free pyśki. Zaraz się ktoś znajdzie.

Na sam początek polecam zgłębić FAQ, a później to już forumowicze Ci pomogą.

  • Dziękuję 1
Link to comment
Share on other sites

Czemu oddać wszystko? Saulosi lub yellow ki spokojnie może zostawić.

  • Dziękuję 1
Link to comment
Share on other sites

Witaj.

Napisz w jakim mieście mieszkasz. Może ktoś z forumowiczów mieszka w twojej okolicy i Ci pomoże, może doradzi, gdzie możesz pozbyć się ryb. Czy pytałeś tylko w jednym zoologu?

OLX, czy Allegro to kłopotliwy sposób. Wątpliwe, żeby ktoś wziął wszystko, a jeśli nawet, to dochodzi problem potencjalnej wysyłki. Jeśli gotowy jesteś oddać te ryby, to ostatecznie możesz zapakować wszystkie ryby, pojechać na giełdę, postawić je przed handlarzem od którego kupiłeś i odejść. Może zaboleć ego, no ale to dla ryb.

Możesz jeszcze kupić większe akwarium ;)

Jak napisał yaro, saulosi i yellowki możesz sobie zostawić.

  • Dziękuję 1
Link to comment
Share on other sites

michallis11

troszeczke mnie zdziwiło Twoje podejście do sprawy nie mając pojęcia tak na prawde o niczym podjąłeś sie hodowli pysiów długa droga przed Tobą zrób porządek z rybkami i zacznij wszystko od nowa. Ja tez jestem początkującym ale odwiedzam to forum praktycznie kazdego dnia dużo czytam jak to wszystko zacząć krok po kroku, radze Ci abyś zaczął tak samo bo tak jak wspomniałem aby stworzyć biotop trzeba nie stety poświęcić czasu na naukę;)

Trzymam kciuki i pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

CoolPhone

Wymoderowałem całe OT. Sugeruję poczekać aż kolega kokkok odniesie się do postów powyżej bo od soboty nie zainteresował się waszą próbą pomocy.

Link to comment
Share on other sites

Witam wszystkich :) udało mi się zredukować obsadę pani w sklepie zoologicznym "zamieniła" się ze mną pyśkami mam teraz 2 samce saulosi i 7 samiczek i 2 socolofi snow, mam nadzieję że teraz rybki będą mogły razem żyć :) teraz pozostaje kwestia ich zadomowienia w akwarium , parametry wody to ph 7.7 a no2 0.5, nie dałem rady wcześniej napisać na forum ponieważ nie miałem dostępu do internetu ;( w między czasie zdarzyła mi się przykra sytuacja ponieważ rybki zachorowały na ospę rybią , zacząłem im podawać preparat Tropical ICHTIO, mój młodszy brat widział jak dolewam ten preparat do akwarium i podczas mojej nieobecności wlał około 40ml do zbiornika 160l ;( Będzie miało to negatywny wpływ za zdrowie rybek ? staram się im podmieniać co jakiś czas wodę

Link to comment
Share on other sites

JemioloSeba

No2 0,5? Załóż temat w dziale Woda i tam podaj parametry bo zaraz się znów zacznie, że Ot a ryby niech się trują... a co tam. Dział ważniejszy niż zdrowie ryb.

  • Dziękuję 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

Announcements



  • Posty

    • pulpet
      Sporo różnych zachowań, których nigdy nie widziałem w zbiorniku wielogatunkowym. Takie najbardziej rzucające się w oczy to: Opieka nad wypuszczonym narybkiem. Co prawda nigdy nie widziałem zbierania do pyska i pływającej w towarzystwie marki ławicy maluchów, ale pilnowanie miejsca, gdzie wypuściły młode to norma.  Trwa to kilkanaście godzin, może, dobę, ale w tym czasie, nawet sporo większe samce są ostro atakowane i przepędzane.  Zachowanie narybku. Bardzo szybko przestaje być płochliwy i zaczyna coraz odważniej pływać.Brak panicznych skoków kryjowka- kawalek pokarmu - powrót. Wszystko odbywa się dużo spokojniej. Maluchy dużo szybciej i śmielej pływają w toni, dołączają do stada samic. Strach budzi tylko wychodzący czasami z kryjówki samiec. W grupie dość szybko czują się swobodnie i bezpiecznie. Kilkunastomilimetrowe maluchy swobodnie pływające wśród dorosłych samic, co w zbiorniku wielogatunkowym skończlo by się kłapnięciem pyska tego lub tamtego i po rybach. Nawet po dlowieniu do osobnego zbiornika młode  ryby zachowują się inaczej. Mam dwa takie, jeden na rdzawe łuskane z wielogatunkowego i drugi na Mphangi z jednogatunkowego. U rdzawych duża płochliwość , chowanie się po kątach i szybkie wyjścia po pokarm. Mphangi spokojnie pływają i czekają na nowy dom. Tak na oko mniejszy poziom stresu. Zachowanie młodych pozostawionych w zbiorniku głównym, najpierw dołączenie do grupy samic,. potem powolna indywidualizacja samców, aż  do pierwszych prób wybarwienia, czy objęcia dominacji to temat rzeka. Tego nie widzę w wielogatunkowym. Może to też specyfika gatunku, ale myślę, że jednak dużą rolę odgrywa "jednogatunkowym spokój". Wszystko IMHO oczywiscie Podryfowalismy.z tematem. Wyszło OT.
    • Bojar
      Potwierdzam. Mam podobne spostrzeżenia mimo, że akwarium 170 cm.    
    • Tomasz78
      A jakie to zachowania?
    • Pikczer
      Już wszystko wszystko masz napisane, ale dodam że na upartego ja korzystałem czasami z wewnętrznego kotnika. Jeśli ryba była "na granicy" to ją umieszczałem w kotniku. Często ryba była zadowolona bo mogła spokojnie sobie siedzieć i się nie denerwowała. Odpoczywała i wracała do  zdrowia. A czasami jak wg mnie na 90% już po rybie to trafiała do kotnika i tam następował czasami po kilku dniach koniec albo czuła się lepiej i wracała do reszty ryb. W takiej sytuacji gdy nieraz kiepsko to wygląda oszczędzasz sobie później kłopotu z szukaniem martwej ryby.  Oczywiście, że dodatkowe akwarium byłoby lepszym rozwiązaniem, ale ja już nie mam na to miejsca. 
    • pulpet
      Tak jak napisał Andrzej, no i popracuj nad aranżacją. Zbiornik mały, kamieni za mało , za małe i za mało przestrzeni między nimi, gdzie ryby mogą się ukryć np. w takiej sytuacji jak obecnie. Moim zdaniem oczywiście.
    • Andrzej Głuszyca
      Została pobita. W takim stanie jest narażona na dalsze nękanie ale już przez inne ryby. Dobrze by było gdybyś na krótki moment mógł ją odizolować ale w momencie gdy zauważysz , że jest nękana przez inne ryby.  Jeżeli nie jest nękana albo nie masz innego zbiornika to pozostaw  ją w tym co jest .  Wtedy jej nie pomożesz. Albo dojdzie do siebie albo nie.
    • Rik
      Witam  Pisze po przejrzeniu forum, ale nie znalazłem nic ciekawego. Otóż moja rybcia zachowywała się okej aż do pojedynku z inną. Pojedynek ewidentnie przegrała, bo zaczęła siedzieć w rogu akwarium. Po chwili zaczęła pływać w następujący sposób  Głową do góry   Co ciekawe, jak puknę w szybę albo wrzucę jakieś jedzonko to pływa normalnie. Chowa się czasami w skałach, a potem podpływa do tego samego rogu i przybiera taką pozycję jak na zdjęciu wyżej   240L Eheim classic 240(gąbki + 1kg ceramiki.) + Minipat. NO3 - 20 Zdjęcie akwarium Karmię raz dziennie acti cichlid Wymieniam 5-10% co dwa tyg odstaną wodą  Trochę się boję bo w innych akwariach, które miałem to takie zachowanie zwykle oznaczało rychły koniec rybki.  Dlaczego ona się tak zachowuje? Z góry dziękuję za odpowiedzi
    • Bartek_De
      @pulpet bardzo trafne spostrzeżenia👍
    • pulpet
      Mam Acei w baniaku 160 długim i kolejny raz napisze, że to absolutne minimum, a tak naprawdę za krótko dla nich. Ryby toniowe, szybko pływające i dorastające do sporych rozmiarów. Mam na myśli moje Luwala, jest mniejsza odmiana. Żadna przyjemność z oglądania ryb hamujących nosem na szybie. Do tego te ryby chcą pływać ławicowo, co przy małym zbiorniku i w towarzystwie upakowanych na gęsto przedstawicieli innych gatunków marnie im wychodzi. Zrozumiała jest chęć posiadania większej ilości gatunków na początku przygody z Malawi. Jedno rybsko ładniejsze od drugiego. Ciężko odpuścić. Ja kiedyś do 400 litrów wcisnąłem 4 gatunki. Potem się spodobało, założyłem 160, (na większe, piąte w kawalerce już nie miałem miejsca) i na  szczęście jednogatunkowe, z Chindongo sp. "elongatus mpanga". Prawie półtora roku obserwacji ryb w zbiorniku jednogatunkowym dało do myślenia. Zamiast oglądać bezsensowne  przepychanki międzygatunkowe, mogę spokojnie przyglądać  się całej masie zachowań społecznych w obrębie gatunku. Wałki o dominację, zarówno między samcami jak i samicami, ławicowość samic kontra terytorializm samców, minimalny kanibalizm wobec narybku (to może mniejsza zaleta 😜) i mnóstwo innych zachowań, które przy większej ilości gatunków zniknęłyby w zupie rybnej.  W najbliższym czasie mój ostatni zbiornik z innym biotopem zmieni się w Malawi. Taka 240 jak Twoja. I pójdzie.pod jeden gatunek. Bo pchanie.wiekszej ilości w taka kropelkę sprawi, że więcej mi ucieknie niż zyskam. Tak się rozpisałem, bo od jutra urlop i do roboty wstawać nie trzeba😁. Zapomniałem, dodać IMHO
    • KapitanCzysty
      Ostatecznie cała sytuacja zakończyła się szczęśliwe, bez drastycznych posunięć. Równo tydzień po przenosinach w głównego baniaka do kotnika, samica po 26 dniach inkubacji wypuściła wszystkie młode z pyska.   Niestety nie zaobserwowałem sytuacji na której  mi zależało czyli chwili gdzie samica wypuszcza młode, a później w sytuacji zagrożenia chroni je w swojej paszczy. Młodziaki ewidentnie przed nią uciekały i chciały żyć już swoim rytmem, a ona chciała je złapać chyba z nadgorliwości. Pewnie to kwestia doświadczenia, mam nadzieje, że będzie miała  okazje je nabyć przy kolejny miotach. W tym samym dniu, w nocy w całkowitych ciemnościach matka wróciła do baniak głównego i od razu została „przyjęta” przez stado pobierając pokarm następnego ranka.    Co do małych to po trzech dniach zaczęły śmielej wypływać ze swoich kryjówek i obecnie już się mnie mie boją. Maja ogromny apetyt, walczą ze sobą, pilnują grot i rosną. 😁  Na początku myślałem, że jest 6 sztuk, później 7, ale ostatecznie okazało się, że cały miot liczy 8 sztuk.  IMG_9622.MOV     Międzyczasie do tarła podszedł trzeci gatunek moich pysków. Tym razem padło na Perlmutty. Samica zaczęła inkubacje we wtorek (22.11.2022), czyli dzień przed  przeniesieniem Hary do kotnika. W czwartek robiłem podmianę z dość dużą ingerencją w zbiornik (czyszczenie w środku itp) i niestety nad ranem owa samica pobierała już normalnie pokarm. Nie wiem czy moje działanie się do tego przyczyniły czy to wynik jej niedoświadczenia, ale stało się.  Na szczęście w ostatnią sobotę tj. 03.12 zauważyłem, że druga samica stała się „brzemienna” i utwierdziłem się w przekonaniu co do ojcostwa zarówno w odniesieniu do pierwszej jak i drugiej damy. Sprawcą był niepozorny, cichy samiec Beta, który od jakiegoś czasu zajął sobie przeciwległą stronę akwarium niż dominujący Perlmutt i tam robił swoją partyzantkę. Niby człowiek widział, że coś kombinuje, coś tam tańcuje, ale jeśli miałbym to porównać do opisywanych we wcześniejszych postach zalotach samca Metraclimy to była to całkowita przepaść, amatorka, nie ta liga… 😅.   Cóż jedni mają z górki drudzy pod górkę 😂 Najbardziej dziwi mnie zachowanie samca alfa Permuttów, który zamiast zająć się swoimi paniami to gania za samicami Metriaclimy i nic z tego nie wynika. Są niedostępne i zimne, tylko żarło im w głowie😜… (jako jedyny gatunek jeszcze nie miał tarła). Tu jeszcze filmik z żerowania samca alfa zaraz po podaniu karmy. Lubie obserwować jak przeczesuje wszelkie zakamarki zbiornika 😁 IMG_9621.MOV  
  • Topics

  • Images

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.