Jump to content

240l świeże - płochliwość [gdzie są moje ryby?:(:(]


NorbertF
 Share

Recommended Posts

Drodzy


nie wiem czy do dobrego działu, ale nie znalazłem wątku o procesie zarybiania:( Mam problem z płochliwością ryb i chciałbym Was prosić o podzielenie się obserwacjami ze startów Waszych zbiorników po zarybieniu.

Tło: A więc tak - postawiłem całkiem świeży baniak 240l około 2 tygodnie temu. Parametrów wody nie mierzyłem, ale kilka lat temu trzymałem pyski na kranówie (Warszawa, Ursynów) i miały się idealnie.

Wystrój zbiornika to piasek z Castoramy i około 60kg łupka filitowego. Oświetlenie to Aqua Glo 30W (przód) + stara świetlówka z pokrywy na tyle (mam już kupioną Power Glo, ale nie wiem czy będzie sens jej używać). Generalnie to mam wrażenie, że w akwarium jest bardzo jasno.

To chyba tyle o zbiorniku. Może jeszcze co istotne - stoi niestety w przedpokoju a przy 4-osobowej rodzinie ruch jest tam spory.

Co do obsady, planuję połączenie Aulonoca z 1-2 gatunkami Mbuny (zgodnie z poradnikiem i stąd tyle kamulców...).

Meritum Wczoraj w ciągu dnia wpuściłem pierwsze ryby. Na start (z uwagi na charakter ryb i świeżość biologiczną akwarium) wybrałem Aulonocary Red Rubin. Kupiłem zdrowe i ładne 4 sztuki (około 5cm) w Warszawie na Radzymińskiej.

Ryby są niestety koszmarnie płochliwe (pogłębiło się to jeszcze po włączeniu Aqua Glo na miejsce starej świetlówki). Do pokarmu wychodzą choć przy jakimkolwiek ruchu obok zbiornika, pierzchają do kryjówek. Jeśli się "zaczaję";) to wypływają i zachowują się w miarę normalnie.


Moje kluczowe pytania do Was - czy taka płochliwość po wpuszczeniu do nowego zbiornika jest typowa? Jeśli tak to po jakim czasie ryby się u Was aklimatyzowały?


Podejrzewam, że podstawowy problem to zbyt duża liczba kryjówek i mała ryb (4 5-centymetrowej kajtki w 200l wody i 60kg kamienia), ale jeśli macie jakieś hipotezy to chętnie przeczytam. Byłbym też wdzięczny za rady co zrobić, żeby ryby widzieć ciut częściej na codzień (kamuflaż w kolorze ścian?;)).

post-15377-14695719272988_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Andrzej Głuszyca

....to jest trochę trudny temat aby jednoznacznie odpowiedzieć na Twój problem. Bo problem może być bardziej złożony jak się wydaje. Wpływ na takie zachowanie może mieć wszystko. Moje dorosłe pysie były takie ,że jak zrobiłem ruch ręką to były zaraz przy szybie ( w dzień). Teraz z nieznanych powodów jak jestem przy akwarium ( w dzień ) to się chowają...Jak mam zgaszone światło w pokoju to nie boją się mnie..Doszedłem do wniosku ,że ktoś z domowników mi je jakoś wystraszył...Jak w dzień spokojnie przechodzę koło akwarium to jest ok.Stąd myślę ,że podobnie może być u Ciebie..Druga przyczyna to być może zbyt częste wkładanie rąk do akwarium.. Oświetlenie zbyt jasne też może mieć wpływ plus np. biały piasek bo potęguję jasność..Ale to tylko domysły...Trzeba po prostu cierpliwości ,żeby się przyzwyczaiły to ruchu który widzą za akwarium:)

Link to comment
Share on other sites

Andrzej Głuszyca
Moje kluczowe pytania do Was - czy taka płochliwość po wpuszczeniu do nowego zbiornika jest typowa?


..ja jak wpuszczałem to się nie bały...Ale jak widać różnie to bywa.Nie musi to być regułą.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za odpowiedź. A pamiętasz może jak zarybiałeś maluchami? Od razu wrzucałeś większą obsadę czy zaczynałeś z kilkoma? Jak się wtedy zachowywały?


Ja wpuściłem dość wcześnie z kilku powodów. Z troski o jeszcze słabą biologię tylko 4 sztuki i nie wiem czy to nie błąd:/


Zastanawiam się też nad dodaniem do wody jakiegoś uzdatniacza z witaminą B - ponoć działa odsetsowująco. Ktoś próbował?

-- dołączony post:

Kurcze. Siedzę teraz przy zgaszonym świetle w akwa to szaleją po zbiorniku, więc raczej jestem spokojny o chemię.


Chyba muszę uzbroić się w cierpliwość i poczekać kilka dni :( :( :(


Możecie podpowiedzieć, kiedy dorybiać? W kolejnym kroku planuję jeszcze 4 Aulonocary i myślę, żeby gdzieś za 2 tygodnie...

Link to comment
Share on other sites

Cierpliwosc to podstawa akwarystyki,nic nie dolewaj bo wtedy problem miec bedziesz.Moje male saulosi plywaly jak szalone,ale byly tak przyzwyczajone do domownikow(6 osob znaly)ze jak ktos obcy stawal w progu pokoju to akwarium robilo sie martwe,nawet ogon nie wystawal,gosc zniknal i ryby sie pojawialy.

  • Dziękuję 1
Link to comment
Share on other sites

dziękuję :) Na ten moment nie zdecydowałem się na zakup testów ze względów budżetowych (młoda rodzina:))


Nieco się wytłumaczę - do akwarystyki (w tym Malawi) wracam po 8 latach przerwy a wcześniej przez około 8 lat trzymałem różne gatunki i miałem w pokoju 1000l (w 5 baniakach). Przez 3 lata pracowałem w sklepie akwa a potem w firmie dystrybucyjnej (Euro-Zoo). Testów używałem na tyle sporadycznie, że na ten moment (i przy niezbyt ambitnych planach pokoleniowo-gatunkowych), nie uznałem ich za wydatek niezbędny (choć oczywiście nie kwestionuję potrzeby ich posiadania).

Link to comment
Share on other sites

Andrzej Głuszyca
A pamiętasz może jak zarybiałeś maluchami? Od razu wrzucałeś większą obsadę czy zaczynałeś z kilkoma? Jak się wtedy zachowywały?


....to ,że wpuściłeś bardzo wcześnie swoje ryby i to ,że nie znasz parametrów wody ( działasz po omacku ) może też być przyczyną. Przecież nie wiesz jakie teraz jest stężenie azotanów i azotynów... Myślę ,że będziesz miał więcej powodów do zmartwień..Choćby obsada do Twojego szkła..( ale to nie ten dział)..Przeczytaj to co Ci radzi waszek18.

..ale wracając do Twojego pytania to wrzucałem po 10 szt z każdego gatunku narybku . Docelowo po jakimś czasie redukowałem do kilku sztuk z każdego haremu .Bo trudno rozróżnić płeć u np. małych Saulosi..Dopiero jak dorosną można to zrobić i wtedy zredukować...A poza tym gdy narybek razem dorasta razem łatwiej się aklimatyzuje.

..u góry na pasku jest zakładka FAQ...Warto tam zajrzeć..unikniesz wielu problemów.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Sluchaj powiem ci jak bylo u mnie a mialem podobny problem:-)zalozylem akwa i przed zarybieniem odczekalem ok miesiaca, po tym czsie parametry wody byly juz ok takze zaczelo sie zarybianie a ze nie chcialem za duzo ryb takze wybor padl na saulosi (wybralem ten gatunek bo to moje pierwsze malawi i chcialem cos i ladnego i w miare latwego ) kupilem haremik maluchow 1+3 i juz jako maluchy byly plochliwe ale wraz ze wzrostem to sie poglebialo. Po czasie okazlo sie ze to saulosi to wyroslo na samca socolosi i 1+2 yellowa!.? Tak zart sprzedawcy?! I do meritum ryb ne bylo w ogole widac socolosi tak zdominowal yellowy ze siedzialy w rogach akwa a ten cwaniak na srodku baniaka pod skalami i pyski wychodzily tylko do zarcia takze wrazene bylo takie ze hoduje skaly:-)po przeoraniu forum doszedlem do wniosku ze musze zresocjalizoac socolsi i wybor padl na pyska rdzawego oczywiscie dokupilem towarzystwo i yellowom i socolosi czyli trzy haremki i to byl strzak 10 :-) docieranie trwalo 2 dni ale bez zadnych walk itp pyszczak rdzawy okazuje sie byc wyjatkowo towarzyski i rozladowal napiecie w baniaku. Teraz widac ze akwarium zyje, rybki zyja w zgodzie i sa widoczne non stop i plywaja po calym akwarium. Takze przemysl moze obsada jest troche nie taka i tu tkwi problem. Powodzenia

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


  • Posty

    • Nath_147
      A jaka taka zywica ma zdolność absorbcji? Kolega ma dość spore akwarium trochę tego  NO3 jest u niego w wodzie. 
    • triamond
      Powinno lecieć od razu 0 ppm NO3 aż do zapełnienia pojemności żywicy. Problem rozwiązany. Żywica do reklamacji.
    • przemo95
      Hej, 4 maja zalałem akwarium więc jeszcze trochę czasu nim cykl azotowy się zamknie, ryby wyśle mi hodowca 7 czerwca więc powoli muszę dokupić pozostały osprzęt, Aktualnie jest już od początku filtracja: Ikola 600 Maxx (wkład to około litr Matrixa) + Sunsun HW603a który robi za prefiltr (3 gąbki o różnej granulacji), Obudowę planuje kupić aluminiową, chciałbym tez kupić inny wlot / wylot wody bo ten który posiadam jest mało wygodny (czasowo jest deszczownica na wylocie ponieważ samej rurki nie potrafię zamontować bo jest za krótka i może wylecieć oraz na wlocie jest chwilowo "pusty" prefiltr Jbla bo rurka którą miałem tez jest za krótka. Oczywiście tło na tylną szybę też będę naklejać.   Mam do Was prośbę o radę, - jakie oświetlenie do akwarium 120x40x50 / 240 L / pokrywa aluminiowa? - jaki polecacie zestaw wlotu/wylotu żeby robił dobrą robotę i dobrze dało się zamontować?  - mam wrażenie że cyrkulacja wody jest trochę słaba więc może dokupić cyrkulator?    Czy coś jeszcze proponujecie dokupić? Miałem kiedyś Malawi ale było to chwilowo i zbytnio się nie zaangażowałem więc teraz chciałbym stworzyć idealne warunki.
    • przemo95
      Witam ponownie, Dziś już 19 dzień od zalania, sprawdziłem ponownie parametry i wygląda to następująco:  NH4 - <0,05. NO2 - <0,01 NO3 - 0    Czy to możliwe że NO2 jest mniejsze niż 3 dni temu, a inne parametry  stoją w miejscu? 
    • aro600
      Wyniki testów po 24h: NO3 ~ 20 - bez zmian  PO4 ~ 0,5 - zbiło ładnie o 0,5 Woda dalej kryształ, włączyłem do obiegu i korpus z purolite i wyniki po przejściu przez korpus NO3 bez zmian - czyli chyba jednak nie A520e mi sprzedano. Czy może być inna przyczyna? Czy np złożę musi się jakoś aktywować czy od razu woda po przejściu przez korpus powinna mieć poziom NO3 zdecydowanie niższy? Do testów włączyłem przepływ zaworem na korpusie i po kilku minutach zrobiłem pomiar wody wypływającej z korpusu. Może powinienem poczekać kilka godzin i dopiero wtedy wykonać pomiar?
    • aro600
      Obecnie sytuacja wygląda następująco: Woda znowu jakby jej nie było 😀Zobaczymy na jak długo. Woda oczyściła się dopiero dziś dosłownie w 2h po podaniu Microbe-lift Phos-out 4 .  Przed podaniem zmierzylem: NO3 wynik około 20  (na skali barwnej ciemniej jak 15 jaśniej jak 30) PO4 wynik 1 jutro zmierze o ile Phos-out zredukował PO4 Purolite dalej zakręcony dodatkowo zmieniłem trochę oświetlenie dołożyłem zgodnie z Waszymi radami boczne przysłony aby nie świeciło na ściany zobaczymy czy to przyniesie jakiś efekt.
    • iquitos68
      Generalnie nie obawiam się, gdyż nigdy nie miałem jeszcze ryby tak dużej, żeby była za duża do tego akwarium. Tyrannochromis którego posiadam też jest duży -na oko 30cm-, ale myślę, że jak jeszcze podrośnie to nie będzie problemu. Akwarium ma 70cm cm szerokości i to robi robotę.  Widać też, że im większa ryba tym trudniej jej atakować inne ryby, które taktycznie opływają ją od ogona, chroniąc się z tyłu. Biorę też pod uwagę, że docelowo mogę mieć np tylko cztery duże ryby i nic więcej.  Mimo wszystko Champsochromis caeruleus według danych internetowych nie powinien urosnąć więcej niż 35 cm. Np strona malawi-guru.de podaje maksylną wielkość tej ryby na 25cm. Jednak w niewoli rosną one nieco większe.
    • pozner
      Nie obawiasz się, że dla Champso to akwarium będzie trochę za małe...za krótkie? To bydlę dorasta jednak do ok. 40cm. Compress piękny
    • pozner
      Karmienie mbuny i drapoli. Drapole nauczyły się unikać to kłębowisko mbuny i ustawiają się z prawej strony. Tam czekają na swoje stynki. Livingston dogonił wielkością strigatusa, ale nadal nie radzi sobie z mbuną. Nadal jest przez nią przeganiany. Jakoś nie potrafi się przełamać.  VID_20220521_115739.mp4    
    • iquitos68
      Kronikarski wpis. Niestety dwie ryby od pewnego czasu toczyła choroba, lub bardziej prawdopodobne efekt dawnych walk z samcem Chilotilapia rhoadesii, który tak jak kruszył muszle ślimaków to prawdopodobnie doprowadził do wstrząsu mózgu niektóre ryby. Samiec Taeniochromis holoatenia i Protomelas ornatus nabawiły się problemów z błędnikami. Często pływały do góry brzuchami, lub kręciły się w kółko. Kuracja w oddzielnym akwarium nie przyniosła skutku. W końcu straciłem te ryby. Po tym co się stało postanowiłem uzupełnić obsadę nowymi rybami. Na podstawie uzyskanych opinii na forum wybór padł na Dimidiochromis compressiceps. W Tanganika-Konin znalazłem dwie ryby z odłowu. Samiec 18cm i samica 17cm WF. Ryby już jakiś czas pływały w tamtejszych zbiornikach. Wybrałem się po nie z Warszawy - szybki własny transport jest najlepszy. Na miejscu pływało także stadko młodych Champsochromis caeruleus. Urocze ryby, a jako że też drapole, to dokupiłem jednego samczyka 18cm F1. Po powrocie do domu obecne u mnie ryby na czele z Tyrannochromisem maculiceps obficie nakarmiłem stynką. Dzięki takiemu zabiegowi nowo wpuszczane ryby nie były pomylone z pokarmem 😆 Wpuszczone ryby pływają już. Samiec compressa adoruje swoją ulubienice. Champso głównie pływa przy powierzchni ćwicząc uniki przed większymi rybami. póki co bez strat, jednak najbliższe tygodnie pokażą czy te ryby zaklimatyzują się z pozostałymi.  Najbardziej boję się o Tyrannochromisa czy nie ruszy na wielkie łowy. Jednakże ryba ta jest już u mnie od roku i ewidentnie widać jak instynkty łowieckie WF u niej osłabiają się z czasem. Na początku zjadał, lub raczej próbował zjeść rybę o 5 cm mniejszą od niej samej. Teraz głównie skupia się na niedobitkach narybku ukrytych w śród skał. W stosunku do większych ryb przejawia zachowania bardziej terytorialne niż kulinarne. Do tego te 9 ryb w akwarium powoduje lekkie "przerybienie" i osłabia jego agresję, bo nie może się skupić na jednej rybie. Należy wspomnieć jeszcze o jednej rzeczy. W akwarium pływa jedna ryba 8cm potomek Mylochromisa mchuse, który to był wpuszczony na samym początku, czyli w roku 2017 gdy założyłem to akwarium. Fajnie będzie jeśli uda mi się utrzymać tę linię ryb, ze względów sentymentalnych.        
  • Topics

  • Images

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.