Jump to content

Nowe 240l, problem z Saulosi


Jarek32
 Share

Recommended Posts

Witam Serdecznie,

to moj pierwszy post na forum. Do tej pory czytalem forum i budowalem swoje pierwsze malawi. Mimo to popelnilem wiele bledow ktorych chyba nie da sie naprawic. Opisze krotko moja historie i blad z wlasnej glupoty.


W listopadzie ubieglego roku znajomy znajomego likwidowal jakies duze akwarium i pytal sie czy nie przygarnie ktos rybek. Okazalo sie ze posiadal pyszczaki. Moj znajomy przygarnal duze osobniki a mlode w ilosci zaledwie 2 sztuk przyjalem ja. Rybki mialy 2-3cm, jedna to byl Saulosi a drugi to Yellow. Odkopalem swoje stare akwa 50l aby wpuscic rybki. Plywaly sobie razem w tych 50litrach. Ja w tym czasie zaczalem wertowac internet i dowiadywac sie jak najwiecej o posiadanych gatunkach. Odrodzila sie moja pasja akwarystyczna sukcesywnie zadeptywana latami najpierw przez rodzicow potem przez zone.

Wyczytalem wiele podstaw oraz trafilem tutaj na forum. Po uplywie 5 dni od przyjecia tych ryb, 1 z nich a konkretnie Saulosi strasznie meczyl Yellowa (Przypomne ze sa same w akwa) do tego stopnia ze biedny siedzial za filtrem i udawal martwego w pozycji pionowej. Aby go ratowac szybko odlowilem go do drugiego akwa 50l. W tym czasie Saulosi zostal sam:)

Zaczalem bardzo szybko organizowac akwarium pod przyszle malawi. Zakupilem 240l. Dekoracje, filtracja i tak dalej. Minelo 1,5 miesiaca zanim rybki trafily do duzego baniaka. Poczatkowo wpuscilem tam Yellowa i chcialem dokupywac kolejne sztuki. Pojechalem do pierwszego sklepu, gdzie mieli ostatniego Yellowa maluszka (dostawe mieli miec za kilka dni). Podekscytowany ta sytuacja zakupilem ta jedna sztuke. Wpuscilem go do mojego juz starszego Yellowa. Nieublaganie czekalem na przyszly tydzien kiedy to miala dotrzec dostawa nowych rybek do sklepu.

Na drugi dzien postanowilem wpuscic do Akwa mojego Saulosi. Mialem watpliwosci czy znow nie zacznie maltretowac mojego Yellowa a w zasadzie teraz juz 2 Yellowy. Tym bardziej ze po uplywie tego 1,5 miesiaca urosl 2 razy wiekszy od Yellowa. Doslownie jest jak potwor w porownaniu z Yellowem ktory byl jeszcze 1,5 miesiaca wstecz 3cm rybka.

Zaryzykowalem i wpuscilem go przed dokupienie reszty obsady. Przez 2 dni bylo cudownie. Plywaly wszystkie 3 razem, a ja cieszylem oko. Az tu 3 dnia wracam z pracy i sytuacja powtorzyla sie sprzed 1,5 miesiaca. Moj starszy Yellow steroryzowany za filtrem w pozycji pionowej, a drugi maly w szczelinie miedyz kamieniami. Nie moga wyplynac ani na chwile bo Saulosi gania ich po calych 120 cm zbiornika. Szok i zdenerwowanioe. Nie mogac patrzec na cierpienie tych ryb szybko odlowilem saulosiego znow do 50l.


Teraz moje pytania i prosby o porade. Czy gdy dokupie pozostala obsade Saulosi to moj Killer, zabojca przestanie tak maltretowac moje Yellowki? Rozumiem ze popelnilem blad trzymajac tylko 3 sztuki. Ale na dniach jade po reszte obsady ale obawiam sie czy sytuacja sie nie powtorzy gdy bedzie wiecej rybek? Saulosi ma juz w tej chwili okolo 5,5cm, jest poteznie zbudowany w porownaniu do Yellowa, wciaz na stroszony i strasznie bojowy, emanuje az z niego energia. Byc moze to samiec choc nie da sie tego teraz jeszcze stwierdzic.

Czy to ze 1,5 miesiaca zyl w samotnosci moglo wplynosc na jego wzmozona agresje i nie tolerowanie jakiegokolwiek stworzenia w akwarium? Dodam jeszcze raz ze jest 2 razy wiekszy niz jego rowiesnik Yellow co najbardziej mnie zastanawia.


Czy bede musial go oddac i zakupic gromadke Saulosi jednakowego rozmiaru? Byc moze ten wyrostek juz nie da spokoju swoim mniejszym bracia i siostra. Nie wiem, przywiazuje sie do pojedynczych osobnikow rybek :) i Mimo wsyztsko szkoda mi bedzie go oddac.


Czy ktos jest w stanie mi cos poradzic...?


Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Teraz moje pytania i prosby o porade. Czy gdy dokupie pozostala obsade Saulosi to moj Killer, zabojca przestanie tak maltretowac moje Yellowki?


Tak, agresja skupi się na innych samcach swojego rodzaju. Konkuencja i agresja wewnątrzgatunkowa jest największa. To co obserwowałeś to rezultat zwykłej walki o dominację i zajęcie rewiru w akwarium. Po dodaniu nowych ryb hierarcha zwykle gwałtownie się zmienia, twój szef baniaka może zostać np. na samym dole składu. Warunkiem może być dodanie ryb podobnej wielkości. Inna sprawa,że jego uwaga zostanie skupiona też na samicach :)

Link to comment
Share on other sites

Agresja poczatkowo objawiala sie w 50l co bylo zrozumiale nawet w przypadku jeszcze mlodych rybek. Ale dlaczego sytuacja powtorzyla sie w 240l. Czyli dlugosci 120cm. Jedna 5cm rybka ganiala pozostale ryby po caly akwarium. Nie dawal im ani chwili wytchnienia. Mialem okazje zaobserwowac "inteligencie" pyszczakow. Yellow doslownie udawal snieta rybe za filtrem. Robil sie blady i ustawial w pozycje pionowa. Po odlowieniu agresora w mgnieniu oka wrocil do swojej swietnej formy. Przypomne ze agresor jest juz troszke wyrosniety, gdy dokupie mlode ryby beda od niego o polowe mniejsze. Czy ta roznica jest w stanie sie jeszcze wyklarowac?

Chyba gdy bedzie w akwarium plywac poczatkowo 10 yellow i 10 saulosi to nie bedzie wstanie tych 20 rybek tak rozstawiac po katach jak to robil z 2 mniejsyzmi od siebie Yellowami ...

Link to comment
Share on other sites

marcin1ja1

Z tym dopuszczaniem rybek zawsze jest wielki problem. W akwarium zawsze po jakimś czasie (nie raz tygodniu a nie raz po miesiącu) ustali się pewna hierarchia całego baniaka. Dopuszczenie rybek zawsze spowoduje zamieszanie. Będzie to okazja dla samca alfa aby pokazać kto rządzi lub dla samców beta okazją aby wskoczyć wyżej w hierarchij. Zazwyczaj zawsze znajdzie się jakiś poszkodowany a wtedy reszta ryb (nawet spokojnych i zdominowanych) robi sobie z takiej ryby worek treningowy. Dobór odpowiedniej obsady nie jest prosty i nie raz sprawi psikusa nawet doświadczonym hodowcom.


W moim przypadku myślałem, że jak odłowię najagresywniejszą sztukę w akwarium to będę miał spokój. Nic bardziej mylnego. Po tej akcji w akwarium zrobił się sajgon i walka o wakat na stanowisku "samiec alfa" :).

Link to comment
Share on other sites

Wlasnie wrocilem ze sklepu. Dokupilem rybki. W sumie mam juz 8 Saulosi i 8 Yellow. W akwarium aktualnie 15 sztuk poniewaz opisywany wczesniej Saulosi siedzi nadal sam w 50l i czeka na przeniesienie. Dopoki obsada nie przywyknie do nowego akwa nie chce go wpuszczac.

Zakupilem 6 Saulosi malutkich okolo 2,5 cm i 1 takiego troszke wiekszego, ktory posiada na pletwie odbytowej takie dwie kropki. Czyzby to byly atrapy jajowe? Jesli tak to czy na 100% mozna juz ocenic ze to samiec ?


Nadal boje sie wpuscic do tej obsady mojego agresora ktory jest wiekszy od wszystkich rybek. Nawet jest troszke wiekszy od opisywanej powyzej 1 sztuki Saulosi zakupionej w dniu dzisiejszym.

Link to comment
Share on other sites

Zakupilem 6 Saulosi malutkich okolo 2,5 cm i 1 takiego troszke wiekszego, ktory posiada na pletwie odbytowej takie dwie kropki. Czyzby to byly atrapy jajowe?


Tak


Jesli tak to czy na 100% mozna juz ocenic ze to samiec ?

Nie,samice też czasem mają. Poza tym przy tej wielkości ryb to nadal nic pewnego i prawie na 100% będziesz miał więcej samców niż planowałeś.


Nadal boje sie wpuscic do tej obsady mojego agresora ktory jest wiekszy od wszystkich rybek.

Kiedyś będziesz musiał to zrobić. Zwkle młode ryby są ignorowane przez dorosłe,ale w twoim przypadku nie ma podobnych wielkością i może być różnie. W każdym razie wpuściłbym,obserwował i kontrolował sytuację.
Link to comment
Share on other sites

Wspomniany przeze mnie wczesniej Saulosi z atrapami jajowymi robi caly czas nitkowate odchody co mnie strasznie zaniepokoilo. Po za tym ma sie dobrze, plywa z cala reszta i stroszy piora. Mam nadzieje ze nic sie z tego nie rozwinie a "nitki" same przemina. Czas pokaze. Nigdy nie moze byc dobrze. Zawsze cos niepokoi.

Link to comment
Share on other sites

Poszukaj na forum,było o tym wiele razy.


Poczytalem troche na ten temat. Na szczescie dzisiaj juz nie ma nitkowatych odchodow, bylo to chwilowe,jednodniowe.


Mam inne zagadnienie na dzisiaj :) Otoz moj pyszczak Saulosi opisywany wczesniej jako "agresor", ktory znajduje sie w tej chwili na osobnosci w mniejszym akwarium posiada od wczoraj jakby "guza" w gardle. Wyglada to w ten sposob jakby polknal jakis kawalek czegos blizej mi nieokreslonego i wciaz to przezuwa. Powoduje to takie zgrubienie w dolnej szczece w postaci guza. Wciaz to nieustannie przezuwa i nie chce, albo nie moze wypluc.


Przeciez nie moze to byc ikra, poniewaz przebywal jedynie z Yellowami. Poczekam do jutra, moze wypluje to cos.

-- dołączony post:

Jestem troche zdezorientowany cala sytuacja. Zaczyma przeszukiwac forum na temat krzyzowania sie gatunkow. Ale czy mozliwym jest aby Saulosi skrzyzowal sie z Yellow?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


  • Posty

    • iquitos68
      Generalnie nie obawiam się, gdyż nigdy nie miałem jeszcze ryby tak dużej, żeby była za duża do tego akwarium. Tyrannochromis którego posiadam też jest duży -na oko 30cm-, ale myślę, że jak jeszcze podrośnie to nie będzie problemu. Akwarium ma 70cm cm szerokości i to robi robotę.  Widać też, że im większa ryba tym trudniej jej atakować inne ryby, które taktycznie opływają ją od ogona, chroniąc się z tyłu. Biorę też pod uwagę, że docelowo mogę mieć np tylko cztery duże ryby i nic więcej.  Mimo wszystko Champsochromis caeruleus według danych internetowych nie powinien urosnąć więcej niż 35 cm. Np strona malawi-guru.de podaje maksylną wielkość tej ryby na 25cm. Jednak w niewoli rosną one nieco większe.
    • pozner
      Nie obawiasz się, że dla Champso to akwarium będzie trochę za małe...za krótkie? To bydlę dorasta jednak do ok. 40cm. Compress piękny
    • pozner
      Karmienie mbuny i drapoli. Drapole nauczyły się unikać to kłębowisko mbuny i ustawiają się z prawej strony. Tam czekają na swoje stynki. Livingston dogonił wielkością strigatusa, ale nadal nie radzi sobie z mbuną. Nadal jest przez nią przeganiany. Jakoś nie potrafi się przełamać.  VID_20220521_115739.mp4    
    • iquitos68
      Kronikarski wpis. Niestety dwie ryby od pewnego czasu toczyła choroba, lub bardziej prawdopodobne efekt dawnych walk z samcem Chilotilapia rhoadesii, który tak jak kruszył muszle ślimaków to prawdopodobnie doprowadził do wstrząsu mózgu niektóre ryby. Samiec Taeniochromis holoatenia i Protomelas ornatus nabawiły się problemów z błędnikami. Często pływały do góry brzuchami, lub kręciły się w kółko. Kuracja w oddzielnym akwarium nie przyniosła skutku. W końcu straciłem te ryby. Po tym co się stało postanowiłem uzupełnić obsadę nowymi rybami. Na podstawie uzyskanych opinii na forum wybór padł na Dimidiochromis compressiceps. W Tanganika-Konin znalazłem dwie ryby z odłowu. Samiec 18cm i samica 17cm WF. Ryby już jakiś czas pływały w tamtejszych zbiornikach. Wybrałem się po nie z Warszawy - szybki własny transport jest najlepszy. Na miejscu pływało także stadko młodych Champsochromis caeruleus. Urocze ryby, a jako że też drapole, to dokupiłem jednego samczyka 18cm F1. Po powrocie do domu obecne u mnie ryby na czele z Tyrannochromisem maculiceps obficie nakarmiłem stynką. Dzięki takiemu zabiegowi nowo wpuszczane ryby nie były pomylone z pokarmem 😆 Wpuszczone ryby pływają już. Samiec compressa adoruje swoją ulubienice. Champso głównie pływa przy powierzchni ćwicząc uniki przed większymi rybami. póki co bez strat, jednak najbliższe tygodnie pokażą czy te ryby zaklimatyzują się z pozostałymi.  Najbardziej boję się o Tyrannochromisa czy nie ruszy na wielkie łowy. Jednakże ryba ta jest już u mnie od roku i ewidentnie widać jak instynkty łowieckie WF u niej osłabiają się z czasem. Na początku zjadał, lub raczej próbował zjeść rybę o 5 cm mniejszą od niej samej. Teraz głównie skupia się na niedobitkach narybku ukrytych w śród skał. W stosunku do większych ryb przejawia zachowania bardziej terytorialne niż kulinarne. Do tego te 9 ryb w akwarium powoduje lekkie "przerybienie" i osłabia jego agresję, bo nie może się skupić na jednej rybie. Należy wspomnieć jeszcze o jednej rzeczy. W akwarium pływa jedna ryba 8cm potomek Mylochromisa mchuse, który to był wpuszczony na samym początku, czyli w roku 2017 gdy założyłem to akwarium. Fajnie będzie jeśli uda mi się utrzymać tę linię ryb, ze względów sentymentalnych.        
    • Pikczer
      Popieram, @triamond ma wiele "szalonych" ale dobrych pomysłów. Część z nich stosuję u siebie mimo iż wydają się absurdalne. A najlepsze jest to, że działają. Dlatego takie artykuły bardzo mogą komuś pomóc
    • bobanr
      Pewnie jest to wykonalne, choć nie łatwe.   Całość Kostrzyn nad Odrą. Szczegóły pod telefonem.
    • ziemniak
      Długo rozmyślałem nad zakupem, ostatecznie szukałem tego ze zdjęcia poniżej. Akurat była aukcja produktu pokazowego i udało się go wylicytować za całe 13 złotych. Działa na zasadzie obracającego się zegara i ma 14 przegródek. Fajną opcją jest to, że da się do niego podłączyć wężyk powietrza, który ma zapobiegać wilgoci w przegródkach z karmą. Dodatkowo chcę go zamieścić na wiaderku 1 L aby był wyżej i łapał mniej wilgoci. Wkrótce zaczynam testy, bo za około miesiąc szykuje się do dwutygodniowego wyjazdu.
    • Andrzej Głuszyca
      @triamondNie wiem jak masz na imię a nie lubię zwracać się nickiem. Dlatego będę pisał per Ty .   Osobiście uważam , że warto wykorzystać Twoją wiedzę  jeszcze w inny sposób tutaj na forum i to w taki sposób aby nikt Ci nie zarzucał pisania akademickiego .  Oczywiście jeżeli wyrazisz tego chęć. Jest u nas dział ARTYKUŁY.  Jest to dział gdzie jak nazwa wskazuje umieszczasz swoje artkuły dotyczące  akwarystyki związanej z naszym biotopem. Ale równie dobrze , można pisać o chemii wody , o sprzęcie , o różnego rodzaju procesach zachodzących w wodzie itp.  itd. Plusem tego jest to , że w samym artykule nie ma dyskusji z innymi użytkownikami. Jest ale tylko w brudnopisie..potem to się usuwa. (  posty innych). Nie będę tutaj pisać o stronie technicznej bo to już będzie w kwestii modów.  Jest na forum też copywriter i można z tą osobą porozmawiać aby pomogła od strony merytorycznej odnośnie samego pisania , budowania tekstów  itp.  Nie chce mówić za tę osobę bo może nie mieć czasu  czy ochoty. Aczkolwiek kiedyś była bardzo pomocna i za to jej chwała. Dlaczego w ogóle o tym wspominam ? Z tej prostej przyczyny , że masz bardzo dużą wiedzę i warto tutaj zostawić trochę tej wiedzy dla potomnych. Owszem..udzielasz się w wielu tematach ale to ginie w natłoku innych tematów, postów. Artykuł ma to do siebie , że jest w osobnym dziale, zawsze jako nowy art. był podwieszany  czyli z automatu pozycjonowany i co bardzo istotne jest go bardzo łatwo znaleźć i jak wspomniałem zostaje dla potomnych.  Traktuj to jako moją sugestię. Decyzja należy d Ciebie.  
    • triamond
      Teraz na spokojnie Mój błąd (skrót myślowy) z "wydalaniem amoniaku z kałem". Nietrawione przez rybę białka zawierają azot. Bakterie heterotroficzne przekształcają go do NH3. Tak jak pisałem, to tylko kilkanaście % azotu. Większość ląduje w wodzie przez skrzela. Żywica nie rozwiąże tutaj problemu. Start na dojrzałej gąbce to dobry start! Płucząc dojrzałą gąbkę (wiele miesięcy dojrzewania) "nie zniszczysz" biologii (jak piszesz w #2 poście).      
    • triamond
      Karmnik automatyczny JBL nie ma najbardziej przemyślanej konstrukcji. Jedzenie pleśnieje i zbija się na wylocie spirali. Umieszczanie wyżej nad pokrywą  nie pomaga. Klapka przestaje się zamykać. Wilgoć dostaje się do środka pojemnika ? Czyszczenie klapki i okolicy trudne. Brak dostępu - sklejone plastiki ? Teraz Sera ma szansę... Mechanizm zamykający ze sprężyną... zobaczymy.
  • Topics

  • Images

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.