Jump to content

Dyskusja nt. ilości ryb w 112l


eljot
 Share

Recommended Posts

eljot
OBSADA 112 litrów ( 80x30x35 )

c) Pseudotropheus saulosi 1 samiec x 3 samice;

Iodotropheus sprengerae 1 samiec 3 samice;


Hari tu się z tobą nie zgodzę, bo nie widzę żadnych dwóch gatunków w 112l, chyba że się pomyliłeś i ten zestaw miał się dostać do 160l ;)

Link to comment
Share on other sites

Perez666

Zdecydowanie popieram przedmówcę.

Ja w takim szkle nie widziałbym żadnego z tych gatunków, a co dopiero oba...

Link to comment
Share on other sites

harisimi

Pisałem tą obsadę w pełni świadomie róznica miedzy 1+6 saulosi jest iluzoryczna w przypadku łączenia 1+3 i 1+3, jako, że widywałem nawet 2 samce na 5 samic u saulosi to układ 1+3 i 1+3 jest lepszy bo samce są z innego gatunku. Co nie zmienia faktu, że macie prawo sie nie zgadzać :)

Link to comment
Share on other sites

harisimi

Ja nie proponuje saulosi 1+3 ;) tylko więcej, wiem że dla ciebie najlepiej aby to była jedna ryba ;) więc możemy się spierać bez końca. Zresztą już w przeszłości parokrotnie miało to miejsce ;) Osobiście jestem umiarkowanym zwolennikiem 112-tek a ty ich przeciwnikiem nie ma miejsce na kompromis :). Swoją drogą 8 ryb daje w takim baniaku około 68 cm ryb co daje 0,6 cm/litr jak Twoje bydluny porosną to przelicz jaki będzie współczynnik :P

Link to comment
Share on other sites

Panowie ja nie wsadził bym żadnego pyszczaka do 112L z uwagi na to że jako młody akwarysta z ograniczonym budżetem często na łasce i niełasce rodzicielskiego portfela nie stać by mnie było na większy zbiornik ale za to z czasem zapragnął bym mieć inne ryby:D więc czytając wątki w których piszemy o możliwości trzymania ryb w 112L a czasami nawet kliku gatunków jest nie w porządku w stosunku do "świeżych" adeptów sztuki akwarystycznej, ponieważ utwierdzają się w przekonaniu że skoro tak można to i oni sobie poradzą a potem legną na tym. Podobnie ma się sprawa z trzymaniem ryb o różnych upodobaniach kulinarnych, nie wątpię że można to jakoś pogodzić ale trzeba już coś w tej dziedzinie wiedzieć... Wyjaśniam drugi człon mojej wypowiedzi bo tez wywołała małe nieporozumienie, chodziło mi o to ze nie wiem jaka wiedzę trzeba mieć i skąd ma ona pochodzić, żeby posiąść umiejętność trzymania ryb mięsożernych i roślinożernych w jednym baniaku. Moim zdaniem jest to nie możliwe ale skoro niektórzy twierdzą że trzymają tak i jest ok, no cóż, musza mieć dużą wiedzę

Link to comment
Share on other sites

Perez666

Ja mam inny przelicznik, moim zdaniem lepszy :D l/szt.

Zakładając, że wody będzie koło 70l i podzielić to przez 8 ryb da nam 8,75l na rybę...czyli welonka czy bojownik w kuli...za to powinni karać ;)

Link to comment
Share on other sites

harisimi

To policz obsady w większych baniakach np 3 gatunkowy przeciętny 18 szt na 240 litrów brutto też trzeba karać a drapieżniki skupione na maleńkim obszarze takim jak największy baniak w naszym Klubie :cool: to tez do ukarnia ;) to wbrew naturze jak tak można :rolleyes:. U mnie też będzie za ciasno bo największa ryba będzie stanowiła 15 % długości baniaka a saulosi w takiej łezce to zaledwie 12,5 %. Masz najdłuższy baniak wiec ty tu nie podpadasz ale z tym przelicznikiem to jakiś taki mało wymierny on jest 1 Tyrrano w 70 litrach to super układ 70 litrów na rybę :P. Dużo lepszy układ niż welonek w kuli to by to chyba nie był :mrgreen:.

Link to comment
Share on other sites

harisimi
Panowie ja nie wsadził bym żadnego pyszczaka do 112L z uwagi na to że jako młody akwarysta z ograniczonym budżetem często na łasce i niełasce rodzicielskiego portfela nie stać by mnie było na większy zbiornik ale za to z czasem zapragnął bym mieć inne ryby:D więc czytając wątki w których piszemy o możliwości trzymania ryb w 112L a czasami nawet kliku gatunków jest nie w porządku w stosunku do "świeżych" adeptów sztuki akwarystycznej, ponieważ utwierdzają się w przekonaniu że skoro tak można to i oni sobie poradzą a potem legną na tym. Podobnie ma się sprawa z trzymaniem ryb o różnych upodobaniach kulinarnych, nie wątpię że można to jakoś pogodzić ale trzeba już coś w tej dziedzinie wiedzieć...


A ja wsadzałem i wierz mi nie było im tak dobrze jak w większych baniakach ale nadal będę się pod tym podpisywał. Te kilka gatunków które podałem to raptem 2 gatunki najmniejszych i najłagodniejszych pyszczaków w minimalnych obsadach. Nie boje się tego pisać bo wiem że młody adept który tak postąpi nie zrobi nic złego. Nie będzie im bardziej ciasno niż 3 gatunkom ( 18 szt ) w akwarium 240 litrów. Dążenie do coraz lepszych warunków nie powinno powodować pewnej przesady ... przez dość długi czas miałem a baniaku 1271 litrów tylko 6 ryb ale żeby aż taki luz miały to bym nie powiedział, powinienem więc postulować zakaz chowu pyszczaków w warunkach domowych :razz: bo wszystkie te Wasze baniaki są za małe ( poza Damianem, on mógłby se pozwolić na haremik mniejszych mbuna :mrgreen: ) skoro u mnie taeniolatus utłukł samca ;) toć też się nie nadaje. Panowie w przeciwieństwie do dużej części z Was miałem akwarium i pomagałem zakładać akwaria kiedy 240ka jeszcze nie była tym czym teraz jest a czymś wyjątkowym i byłbym hipokrytą gdybym teraz napisał, ze się nie da ... skoro się da bez jakiejkolwiek szkody dla ryb. Zawsze na tej linii powstaną spory ale moje doświadczenia są jakie są a ktoś kto to czyta może uwierzyć lub nie. Z czystym sercem podpisuję się pod wcześniej napisanymi obsadami.

Link to comment
Share on other sites

Perez666
To policz obsady w większych baniakach np 3 gatunkowy przeciętny 18 szt na 240 litrów

No to już przesada, gdzie tam przeciętność...przeciętna to 12 imho.

Ja będę miał 25 ryb..dużo?Wiadomo, że do naturalnych warunków się to nie umywa, ale jakiś stosunek jest zachowany.

Dysponuję dużym baniakiem(podobnie zresztą jak Ty)i tutaj proporcje rozkładają się inaczej aniżeli w 112l kostce Rubika.

Przerabiałem 112l ale na szczęście przez krótki okres.Nie miałem jeszcze wiedzy na temat pyszczaków a tym bardziej nie wiedziałem o istnieniu KM.Ale szybko zorientowałem się, że to nie słoik dla tych ruchliwych terytorialnych ryb(demasoni), i to wszystko jako początkujący akwarysta.

Jak widać nasze poglądy jak i podejście różnią się i to diametralnie, ale to wyjdzie na dobre ;)

Ja byłem, jestem i będę przeciwnikiem hodowli pyszczaków w tak małych szkłach.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


  • Posty

    • Bartek_De
      Jeśli zatrzaski słabo dociskają to możesz pod nie coś podłożyć, nie wiem, kawałek tektury, zwiniętego papieru, gąbki...🤔 tak żeby powstał pewien dystans, wtedy głowica będzie bardziej dociśnięta do uszczelki. Albo spróbuj na kilka minut włożyć samą uszczelkę do wrzątku. Tak czy inaczej to tylko "pudrowanie syfa" i tak jak wspomniał Andrzej najlepiej zasięgnąć rady w serwisie.
    • Bartek_De
      Trzeba było kupić trzy częściowe. 
    • Andrzej Głuszyca
      Przesmaruj gwint z uszczelką wazeliną techniczną a na pewno poczujesz różnice.
    • Andrzej Głuszyca
      Niestety nie pomogę..od nowości  ( jak w poście nr1) nic złego się nie dzieje. Jak masz nowy to dzwoń do serwisu . Może pomogą i cos wymienia. A jak nie to doradzą.
    • Andrzej Głuszyca
      Panowie..jest już temat odnośnie hodowli Malawi Śląsk. Z jakiegoś też powodu hodowla ta przestała być partnerem KM. Myślę , że kolega bardziej tutaj szuka porady co kupić a nie gdzie chociaż jedno z drugim w jakimś stopniu jest  zbieżne . Pozwoliłem sobie wkleić link do tematu odnośnie ( jeden z wielu) opinii o tej hodowli:  
    • tomekTOja
      Heh, nawet nie wiedziałem! Pomału miną dwa lata od zalania mojego narurowca Tymczasem kolejne czyszczenie gąbki w dwóch korpusach odpowiedzialnych za czyszczenie mechaniczne -czego kompletnie nie lubię. Robię to z musu raz na 3 tygodnie. Dziś chyba ze 4 albo i 5 ich przeleciało. Mam już plan jak sobie ułatwić życie, ale to jak przyjdzie paczka z Chin. Póki co walczymy. Kto wie który już wyczyściłem? (retorycznie pytam)   Po prostu nie lubię siłować się z wkręcaniem tych korpusów
    • wilu25
      Niestety mam podobne doświadczenia z Malawi Śląsk. Część ryb przyjeżdża w dobrej jakości cześć nie. Co do kondycji ryb też bywa różnie, dwa miesiące temu dostałem frejka który już w worku miał nitkowate odchody, nie pobierał pokarmu, po dwóch tygodniach padł, a zamawiałem tylko jednego samca  12 cm. To samo było z Black Orange Dorsal. Ale aulonocary, copadichromisy przyjechały ok. Co do aklimatyzacji: zamawiałem kiedyś Red Capy od niego (też przyszły mniejsze niż w opisie), nie miał ich jeszcze u siebie, na pytanie ile będą się u niego aklimatyzować powiedział że przecież nie płyną z Afryki to wyślę od razu :). Co do Tan Mal też zdarzyło się że jakaś ryba padła po transporcie, ale co do jakość nigdy nie miałem zastrzeżeń.
    • mata888
      Witam! A ja z kolei mam pytanie...ikola zaczęła mi cieknąć. Nie na uszczelce ale na uchwytach głowicy. Powymieniałem uszczelki na zaworach i pompce i nadal cieknie. Jakieś pomysły...miał ktoś podobną sytuację?
    • Bartek_De
      Fryeri nie będzie polował, była kiedyś dyskusja na ten temat. Livingstoni lepiej sobie z tym poradzi. Weź młodego 5-6cm osobnika, jak urosnie to go oddasz i weźmiesz kolejnego młodzika. @Mróz w ten sposób rozwiązał problem z narybkiem u siebie. Wysłane z mojego SM-G770F przy użyciu Tapatalka  
    • did
      Myślałem o młodym, niewielkim osobniku, ale faktycznie freyeri byłby lepszym wyborem, mógłby pomieszkać dłużej 
  • Topics

  • Images

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.