Jump to content

przyczyna ocierania się


piotrekwro
 Share

Recommended Posts

piotrekwro

Witam tematów jest sporo ale oprócz złego karmienia , przyczyn cieżko się w nich doszukać. Akwa 260l , zewnetrzny eheim 2215 z deszczownia na wylocie, wewnetrzny aquael cyrkulator 2000, parametry mierzone paskami tetry i tutaj nie bardzoi chcę je podawać bo dziś wieczorem powinienem już mieć kropelkowe więc to zapdejtuje póżniej (ale jeśli już to paski pokazują no3 ok 30, no2 0,ph barzdo niskie ok 7,2 ale w to nie wierzę bo w sklepie mierzyłem miesiąc temu i było 8 ) Obsada już przerabiana 16 demasoni / 12 yellow doszed jeszcze 1 trewaesae thumbi west. Karmienie new era green cichlids pallets, spectrum new life cichlid formula, tropical spirulina forte płatki,z&m granulat czasami, oraz miksturka z ogórka, brokuła, czosnku i brine shrimps.Podmiany cotygodniowe ok 15-20 % z czyszczeniem gąbki mechanika i raz na 2 miesiące gąbki biologa. Co myślicie czy od syfków dostających sie do kubła ( zbyt rzadka gąbka ale nie chcę zmniejszać przepływu)parametry kiepskie i ocieranko, czy rybki mogą ocierać się od światła bo co najdziwniejsze w nocy przy delikatnych czerwonych ledach ocierania nie zaobserwowałem.

Link to comment
Share on other sites

Perez666

A które ryby się ocierają?Demony czy yellowy, bo to, że obsadę masz tragiczną to już wiesz...

Link to comment
Share on other sites

To że ryby się ocierają od czasu do czasu to jest normalka.

Jeżeli się ocierają cały czas to już zaczyna to być problemem i najczęściej spowodowane jest złymi parametrami wody lub/i złym (zwykle zbyt bofitym) karmieniem.

Zrób im z 2 dni głodówki i zobacz czy ocieranie się zmniejszy.

Link to comment
Share on other sites

piotrekwro

Robiłem głodówkę, wstawiłem węgiel do filtra i nadal się ocieraja częściej niż zwykle, nawet zacząłem rozważać chemię....

Link to comment
Share on other sites

waszek18

Podaj na wstępie wyniki pomiaru NO3, NO2 oraz NH3. Tylko błagam użyj testów kropelkowych innych niż Zoolek'a. Skoro głodówka nie pomogła, to przeanalizujemy parametry wody. Bez tego ani rusz.

Link to comment
Share on other sites

piotrekwro

Testy idą z ebaya dostawą 48 godzinną dziś nie było czyli dopiero jutro podam wyniki...czy powinienem przeczyścić ceramikę w kuble i zamontować gęstszą gąbkę czy te syfki nie są aż tak szkodliwe?

Link to comment
Share on other sites

waszek18

syf o którym piszesz podnosi NO3. Nie znajmy tego parametru. Nic nie czyść u siebie bo jeszcze ubijesz część bakterii, co wg mnie jest głównym problemem. Ja obstawiam wysokie NO2. Nie karm ryb do momentu aż poznasz wyniki testów.

Link to comment
Share on other sites

piotrekwro

Właśnie jestem w trakcie robienia testów( kropelkowe colombo ).

ph 8.3

nh3 0

no2 0 no jeśli już jest choc troszkę różowe to może 0.01

no3 10 mg/l

po4 0.3 mg/l



gh i kh też potrzebne?

i teraz się zacznie pod górkę bo z tego co wiem to testy wyszły bardzo dobrze...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


  • Posty

    • pozner
      Przyznam, że poza lekko zapadniętymi brzuchami nie widzę u tych ryb złej kondycji. Odpowiednie podkarmienie i szybko powinny się poprawić.  Tak na marginesie, jeszcze niedawno (a może i nadal) wielu malawistów twierdziło, że pyszczaki powinny mieć lekko zapadnięte brzuchy, że tak powinny wyglądać. Nikogo to nie raziło. Naoglądali się pewnie filmów z jeziora i tego się trzymali😏 Tak było. 
    • RobertKuz
      Zgadzam się z Tobą kolego, transport, przenosiny do nowego środowiska to dla ryb bardzo duży stres. Ale kupując ryby od hodowcy, posiadającego zapewne kilkadziesiąt zbiorników z ponad stu gatunkami ryb, a co za tym idzie ogromne doświadczenie w rozmnażaniu, opiece i wszystkim tym, co się z tym wiąże wymagam choć odrobinę uczciwości i zapewnienia, że nie sprzeda mi kota w worku. Przecież zdjęcia ryb, które wykonałem i wstawiłem nie pływały w moim zbiorniku dwa tygodnie, tylko zrobiłem je na drugi dzień po otrzymaniu. Podsumowując. Ryby dotarły do mnie w złej kondycji, a "hodowca" miał tego świadomość.
    • Tomek1992
      Stary filtr włożyłem dzisiaj, zeolit przepłukałem. Wiem że nie można ryb wpuszczać do nowego akwarium ale akwarium przenosiłem więc nie miałem co zrobić z rybami dlatego woda jest ze starego zbiornika więc to prawie jak wymiana wody a przez to że wymieniłem podłoże i włożyłem nowe skały dodałem też bakterie na wszelki wypadek.    Dodam jeszcze że nowa ceramika która jest w kubełku była włożona do starego akwarium, może nie długo bo około dwóch tygodni ale "wymaczała" się w wodzie w której żyły. 
    • pozner
      To akurat jest normą w każdej hodowli. Niestety. 
    • RobertKuz
      Ale się sparzyłem na tym hodowcy. Za radą forumowiczów, którzy odradzali zakup ryb w sklepach zoologicznych (co jest dla mnie zrozumiałe i oczywiste) kupiłem rybki u znanego hodowcy. No cóż. W ten sposób traci się klientów. Na pewno jednego. Mnie. Widać , że dla niektórych kasa jest ważniejsza niż reputacja. Teraz pozostaje mi rybki doprowadzić do zdrowia. Po przeczytaniu forum i opinii klubowiczów wstrzymam się ze stosowaniem chemii. Spróbuję zastosować namaczanie pokarmu czosnkiem. Jak czytałem terapia ta powoduje oczyszczenie przewodu pokarmowego z pasożytów. Na koniec dodam, że Yellowy w ofercie zakupowej były w rozmiarze 4-5 cm. A te które do mnie dotarły to zaledwie 2-3 cm😒 Ta najmniejsza 2 cm dotarła martwa.
    • pozner
      Ryzyko zgonów zawsze istnieje. Transport, przenosiny do nowego środowiska, to dla ryb bardzo duży stres, więc czym są w lepszej kondycji, tym większa szansa na minimalne straty. Ale to nie da i tak gwarancji. Kwarantanna nie ma moim zdaniem znaczenia. Może jedynie zabezpieczyć ryby i dać im czas na poprawienie swojego stanu, jeśli dodaje się je do już funkcjonującej obsady. Jeśli takiej nie ma, kwarantanna nie ma sensu. Można ją równie dobrze zrobić w ogólnym akwarium. Trzeba mieć świadomość, że wszystkie ryby akwariowe mają w sobie zarodniki bakterii i pasożytów, więc nie można przywlec czegoś, co już jest w rybach. Ich dobra kondycja, a co za tym idzie silny system immunologiczny, uniemożliwia namnażanie się tych bakterii i pasożytów. Ryby są zdrowe.  Kupowanie ryb to loteria, bez względu gdzie się kupuje. Nie raz czytałem, że z kilku kupionych gatunków tylko jeden zaczyna padać. I nie ma znaczenia, gdzie się kupiło. Takie relacje dotyczyły praktycznie wszystkich znanych hodowli. To są żywe stworzenia i zawsze coś takiego może się zdarzyć. Oczywiście dobra kondycja zmniejsza takie ryzyko, ale nie eliminuje go. 
    • Bezprym
      Chyba zacznę grać w Lotto bo jeszcze się u tego sprzedawcy nie sparzyłem. Tak na poważnie chciałem stamtąd wziąć  większe samiczki Lithobatesa i  Freyka ale teraz się waham czy nie poczekać na wyjazd do Pokrzywnej i okazyjny wypad do Czech. 
    • pulpet
      Szczerze nie rozumiem jak prowadząc akwarystyczny biznes można wysłać klientowi ryby w takim stanie. To strzał we własne kolano. Żaden szanując się sprzedawca nie robi takich rzeczy. Rozmawiam ostatnio często z właścicielem małej hodowli/hurtowni w mojej okolicy. Każda ryba, która nie wykluła się w jego hodowli przechodzi miesięczną kwarantannę nie w osobnym zbiorniku. W osobnym budynku. Jak mantrę powtarza że nie ma zaufanych dostawcow, nie ma pewnych źródeł. Zawsze jest element ryzyka, ale należy go eliminować maksymalnie jak się da. Nigdy nie wysyła ryb które budzą jakiekolwiek wątpliwości.  Ja sam zaopatrywałem się w dużych renomowanych hodowlach. W obu byłem osobiście. W największej było ok 2000 zbiorników z rybami z Afryki. Ani jedna nie przypominała kondycją ryb z zdjęć kolegi @RobertKuz. Oczywiscie jakość kosztuje trochę wiecej, ale z drugiej strony biorąc pod uwagę zgony w transporcie, zgony w akwarium, przywleczenie  jakiegoś ścierwa do zbiornika z większą obsadą, wydaje mi się, że czasem warto dołożyć i nie mieć tych problemów. 
    • darianus
      Miałem tam kiedyś brać ryby, ale znajomy mi odradził, twierdząc że ryby stamtąd to duża loteria, ponieważ to handlarz, który skupuje ryby z różnych źródeł, liczy się cena. Różne opinie o sprzedawcy by to potwierdzały.
    • pulpet
      Spokojnie, nie ma się co zniechęcać. Ryby pokazały pazur, to nie neonkarium. Pokombinuj z obsadą, może zrezygnuj z jakiegoś gatunku, zmień coś w aranżacji. Wzrost ryb to też temat indywidualny. Cechy osobnicze/jakość, czasem pasożyty, dieta,  czasem nie rośnie a jak wystrzeli to idzie jak burza.  Jak by każdy miał tak samo to by była nuda. Poobserwuj, pokombinuj, jeszcze będziesz miał dużo radości z tego zbiornika. Czasem nie od razu wszystko się układa jak byśmy chcieli.  Hodowcy neonów mają łatwiej. Bardziej przewidywalnie. I w CH...olere nudno 😁. 1/1 nie polecam. Najspokojniejszy samiec zajedzie samice migiem. A co do Acei masz rację. Przepiękne ryby. I zanim zaczniesz kombinować z obsadą zrób porządek z chemią wody. pH 7 to nie to o co nam chodzi. Musisz znaleźć przyczynę zakwaszania wody i ją wyeliminować. Inaczej cokolwiek będzie się działo zawsze będzie jedna przyczyna więcej do rozważania. A i ryby powinny pływać w wodzie o optymalnych dla nich parametrach. W końcu o to chodzi w akwarystyce, żeby ryby czuły się dobrze i pozwalały na obserwację swojego piękna w warunkach najlepszych, jakie umiemy stworzyć w sztucznym środowisku.
  • Topics

  • Images

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.