Jump to content

Czym czyscić szybę wewnątrz akwarium


Sebastian_Z
 Share

Recommended Posts

Sebastian_Z

A jak czyscicie od wewnątrz ja karta kredytową i mam strasznie porysowana szybę choć jadę tą karta z góry na dół to i tak ten piasek się tam j

akoś dostanie

Link to comment
Share on other sites

Ja czyszczę kartą i nie mam żadnych rys. Może bardziej uważaj:) Karta to chyba najbardziej popularna metoda:)

Link to comment
Share on other sites

krzysiek2301
A jak czyscicie od wewnątrz ja karta kredytową i mam strasznie porysowana szybę choć jadę tą karta z góry na dół to i tak ten piasek się tam j

akoś dostanie



Ja szybę od wewnątrz szybę czyszczę czyścikiem magnetycznym, który daje sobie radę bez problemu i ingerencji rąk w wodę. Nigdy wcześniej nie miałem tak zabrudzonej szyby że musiałem ją czymkolwiek skrobać. Wystarczy systematycznie dbać o czystość akwarium.


Pozdrawiam,

KD

Link to comment
Share on other sites

Pewnie dlatego, że nie złota, a tak na poważnie, to PRZEZ te karty, czyściki magnetyczne i inne wynalazki musiałem swoją trzysetkę przerobić na sumpa. Z drugiej strony DZIĘKI tym kartom posiadam dwa razy większy zbiornik. Teraz czyszczę gąbką do garów. Z jednej str taka trochę ostra, druga delikatna. Przy piasku czyszczę paluchami. Można wyczuć drobinki piasku.

Link to comment
Share on other sites

Ja właśnie dokładnie tak samo czyszczę gąbką do garów i dobrze jest. Mi nie przeszkadza to, ze muszę włożyć rękę do wody bo przy okazji piasek przemieszam żeby się oczyścił.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
acer2244

Ja nieraz czyszczę czyścikiem ale rzadko nie widzę żadnej różnicy mam taki czyścik na długim kiju. Trzeba tylko uważać aby się drobinki piasku nie dostały pod spód bo włosy się jeżą trochę na głowie:-) podczas przesuwania po szybie. Glonojad też musi mieć co jeść.Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

bartlomiejb

Można jeszcze czyścić nożykiem do tapet, skalpel z łamanym ostrzem.

Bierzesz samo ostrze i jazda z tematem.

Link to comment
Share on other sites

Wewnątrz czyszczę zwykłą gąbką do mycia ciała :) nową oczywiście oraz z kątków szczoteczką do zębów twardą - też oczywiście nie używaną. Kupiłam też czyścik magnetyczny ale to była totalna strata pieniędzy... Nie używam go w ogóle, a podczas użycia mi "podskakuje" i nie doczyszcza.

Link to comment
Share on other sites

A ja polecam przetrzeć szybę od wewnątrz raz tak na trzy - cztery dni zwykłym, papierowym ręcznikiem kuchennym. Przecierając, zanim zrobi się zielony osad z glonów, zapobiegasz w ogóle ich powstaniu i spokój, nie trzeba nic skrobać :)

Link to comment
Share on other sites

Sir_Yaro
A ja polecam przetrzeć szybę od wewnątrz raz tak na trzy - cztery dni zwykłym, papierowym ręcznikiem kuchennym. Przecierając, zanim zrobi się zielony osad z glonów, zapobiegasz w ogóle ich powstaniu i spokój, nie trzeba nic skrobać :)


przeciez pourywane farfocle beda zaraz pływac...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


  • Posty

    • pozner
      Przyznam, że poza lekko zapadniętymi brzuchami nie widzę u tych ryb złej kondycji. Odpowiednie podkarmienie i szybko powinny się poprawić.  Tak na marginesie, jeszcze niedawno (a może i nadal) wielu malawistów twierdziło, że pyszczaki powinny mieć lekko zapadnięte brzuchy, że tak powinny wyglądać. Nikogo to nie raziło. Naoglądali się pewnie filmów z jeziora i tego się trzymali😏 Tak było. 
    • RobertKuz
      Zgadzam się z Tobą kolego, transport, przenosiny do nowego środowiska to dla ryb bardzo duży stres. Ale kupując ryby od hodowcy, posiadającego zapewne kilkadziesiąt zbiorników z ponad stu gatunkami ryb, a co za tym idzie ogromne doświadczenie w rozmnażaniu, opiece i wszystkim tym, co się z tym wiąże wymagam choć odrobinę uczciwości i zapewnienia, że nie sprzeda mi kota w worku. Przecież zdjęcia ryb, które wykonałem i wstawiłem nie pływały w moim zbiorniku dwa tygodnie, tylko zrobiłem je na drugi dzień po otrzymaniu. Podsumowując. Ryby dotarły do mnie w złej kondycji, a "hodowca" miał tego świadomość.
    • Tomek1992
      Stary filtr włożyłem dzisiaj, zeolit przepłukałem. Wiem że nie można ryb wpuszczać do nowego akwarium ale akwarium przenosiłem więc nie miałem co zrobić z rybami dlatego woda jest ze starego zbiornika więc to prawie jak wymiana wody a przez to że wymieniłem podłoże i włożyłem nowe skały dodałem też bakterie na wszelki wypadek.    Dodam jeszcze że nowa ceramika która jest w kubełku była włożona do starego akwarium, może nie długo bo około dwóch tygodni ale "wymaczała" się w wodzie w której żyły. 
    • pozner
      To akurat jest normą w każdej hodowli. Niestety. 
    • RobertKuz
      Ale się sparzyłem na tym hodowcy. Za radą forumowiczów, którzy odradzali zakup ryb w sklepach zoologicznych (co jest dla mnie zrozumiałe i oczywiste) kupiłem rybki u znanego hodowcy. No cóż. W ten sposób traci się klientów. Na pewno jednego. Mnie. Widać , że dla niektórych kasa jest ważniejsza niż reputacja. Teraz pozostaje mi rybki doprowadzić do zdrowia. Po przeczytaniu forum i opinii klubowiczów wstrzymam się ze stosowaniem chemii. Spróbuję zastosować namaczanie pokarmu czosnkiem. Jak czytałem terapia ta powoduje oczyszczenie przewodu pokarmowego z pasożytów. Na koniec dodam, że Yellowy w ofercie zakupowej były w rozmiarze 4-5 cm. A te które do mnie dotarły to zaledwie 2-3 cm😒 Ta najmniejsza 2 cm dotarła martwa.
    • pozner
      Ryzyko zgonów zawsze istnieje. Transport, przenosiny do nowego środowiska, to dla ryb bardzo duży stres, więc czym są w lepszej kondycji, tym większa szansa na minimalne straty. Ale to nie da i tak gwarancji. Kwarantanna nie ma moim zdaniem znaczenia. Może jedynie zabezpieczyć ryby i dać im czas na poprawienie swojego stanu, jeśli dodaje się je do już funkcjonującej obsady. Jeśli takiej nie ma, kwarantanna nie ma sensu. Można ją równie dobrze zrobić w ogólnym akwarium. Trzeba mieć świadomość, że wszystkie ryby akwariowe mają w sobie zarodniki bakterii i pasożytów, więc nie można przywlec czegoś, co już jest w rybach. Ich dobra kondycja, a co za tym idzie silny system immunologiczny, uniemożliwia namnażanie się tych bakterii i pasożytów. Ryby są zdrowe.  Kupowanie ryb to loteria, bez względu gdzie się kupuje. Nie raz czytałem, że z kilku kupionych gatunków tylko jeden zaczyna padać. I nie ma znaczenia, gdzie się kupiło. Takie relacje dotyczyły praktycznie wszystkich znanych hodowli. To są żywe stworzenia i zawsze coś takiego może się zdarzyć. Oczywiście dobra kondycja zmniejsza takie ryzyko, ale nie eliminuje go. 
    • Bezprym
      Chyba zacznę grać w Lotto bo jeszcze się u tego sprzedawcy nie sparzyłem. Tak na poważnie chciałem stamtąd wziąć  większe samiczki Lithobatesa i  Freyka ale teraz się waham czy nie poczekać na wyjazd do Pokrzywnej i okazyjny wypad do Czech. 
    • pulpet
      Szczerze nie rozumiem jak prowadząc akwarystyczny biznes można wysłać klientowi ryby w takim stanie. To strzał we własne kolano. Żaden szanując się sprzedawca nie robi takich rzeczy. Rozmawiam ostatnio często z właścicielem małej hodowli/hurtowni w mojej okolicy. Każda ryba, która nie wykluła się w jego hodowli przechodzi miesięczną kwarantannę nie w osobnym zbiorniku. W osobnym budynku. Jak mantrę powtarza że nie ma zaufanych dostawcow, nie ma pewnych źródeł. Zawsze jest element ryzyka, ale należy go eliminować maksymalnie jak się da. Nigdy nie wysyła ryb które budzą jakiekolwiek wątpliwości.  Ja sam zaopatrywałem się w dużych renomowanych hodowlach. W obu byłem osobiście. W największej było ok 2000 zbiorników z rybami z Afryki. Ani jedna nie przypominała kondycją ryb z zdjęć kolegi @RobertKuz. Oczywiscie jakość kosztuje trochę wiecej, ale z drugiej strony biorąc pod uwagę zgony w transporcie, zgony w akwarium, przywleczenie  jakiegoś ścierwa do zbiornika z większą obsadą, wydaje mi się, że czasem warto dołożyć i nie mieć tych problemów. 
    • darianus
      Miałem tam kiedyś brać ryby, ale znajomy mi odradził, twierdząc że ryby stamtąd to duża loteria, ponieważ to handlarz, który skupuje ryby z różnych źródeł, liczy się cena. Różne opinie o sprzedawcy by to potwierdzały.
    • pulpet
      Spokojnie, nie ma się co zniechęcać. Ryby pokazały pazur, to nie neonkarium. Pokombinuj z obsadą, może zrezygnuj z jakiegoś gatunku, zmień coś w aranżacji. Wzrost ryb to też temat indywidualny. Cechy osobnicze/jakość, czasem pasożyty, dieta,  czasem nie rośnie a jak wystrzeli to idzie jak burza.  Jak by każdy miał tak samo to by była nuda. Poobserwuj, pokombinuj, jeszcze będziesz miał dużo radości z tego zbiornika. Czasem nie od razu wszystko się układa jak byśmy chcieli.  Hodowcy neonów mają łatwiej. Bardziej przewidywalnie. I w CH...olere nudno 😁. 1/1 nie polecam. Najspokojniejszy samiec zajedzie samice migiem. A co do Acei masz rację. Przepiękne ryby. I zanim zaczniesz kombinować z obsadą zrób porządek z chemią wody. pH 7 to nie to o co nam chodzi. Musisz znaleźć przyczynę zakwaszania wody i ją wyeliminować. Inaczej cokolwiek będzie się działo zawsze będzie jedna przyczyna więcej do rozważania. A i ryby powinny pływać w wodzie o optymalnych dla nich parametrach. W końcu o to chodzi w akwarystyce, żeby ryby czuły się dobrze i pozwalały na obserwację swojego piękna w warunkach najlepszych, jakie umiemy stworzyć w sztucznym środowisku.
  • Topics

  • Images

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.