Search the Community

Showing results for tags 'non-mbuna'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • REGULAMIN
    • Statut PSMP "Klub Malawi"
    • Regulamin Forum "Klubu Malawi"
    • Regulamin Galerii "Klubu Malawi"
    • Regulamin działu "GIEŁDA"
  • PIERWSZE KROKI
    • Podstawy
    • Start akwarium
    • Sklepy - zakupy
    • Jak zostać klubowiczem
  • RYBY, ROśLINY, WODA
    • Życie w moim akwarium
    • Identyfikacja gatunków
    • Obsada akwarium z pyszczakami
    • Woda
    • Glony
    • Rośliny
    • Choroby, leczenie, profilaktyka.
    • Żywienie
    • Rozmnażanie
    • Chów pyszczaków
  • TECHNIKA
    • Osprzęt do akwarium
    • Tło, podłoże, dekoracje, ...
    • Oświetlenie
    • DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
    • Fotografia
  • INNE
    • Przedstaw się i swoje akwarium!
    • Hyde-Park
    • Piaskownica
    • Off Topic
    • Konkursy
  • KLUBOWE SPRAWY ORGANIZACYJNE
    • Skład osobowy Klubu Malawi
  • INFORMACJE I ADMINISTRACJA
    • Zażalenia, skargi, propozycje zmian.
  • Giełda KM
    • Sprzedam
    • Kupię
  • AS's Tematy

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 9 results

  1. ZenArt89

    Obsada 200x60x50

    Witam, W najbliższym czasie trafi do mnie akwarium o wymiarach podanych w temacie. Poszukuję w związku z tym porad co do obsady, zależy mi na tym żeby nie było to nudne akwarium, ale też nie chcę uzyskać efektu nieładu rybnego co często ma miejsce w mbuna-ch. Poczytałem trochę tematów począwszy od wyboru obsady od non-mbuna ( troszkę brzydsze moim zdaniem od mbuna) po gotowe zestawy mbuna 4 gatunkowe. Również przeglądałem zestawy pod tanganikę więc wypiszę co znalazłem i na czym mi zależy : Tanganika 1 ) pyszczak hełmiasty + jakiś naskalnik + muszlowiec - ten zestaw mi się podoba ze względu na duże pyszczaki, ale są troszkę zbyt płochliwe z tego co czytałem... Tanganika 2) Simochromis diagramma + Tropheus Sp. Ikola + Tropheus Sp. Moliro - po za pierwszą rybą pozostałe ładne ale nie wiem czy całość nie za mała - brakuje mi jakiejś ryby głównej jak powyżej Malawi Non-Mbuna : placidochromis sp. "blue otter" + Lethrinops albus + Copadichromis geertsi Gome + Labidochromis caeruleus + Protomelas Johnstoni Solo (Obsada z artykułu na forum ale nie sprawdzałem temperamentów więc nie wiem czy by było ok no i przeszkadza mi troszkę spora dysproporcja urody samców i samic oraz brak jakiejś większej ryby ale z tym bym się jakoś pogodził) Malawi Mbuna : Metriaclima msobo magunga, Pseudotropheus socolofi, Melanochromis cyaneorhabdos , Ps. Elongatus chewere ( mphanga ) - kolorystycznie najfajniejsze ale zbyt niebieskie...brakuje mi czarnego czerwonego i żółtego Proszę o jakieś propozycje po za tymi które podałem z czegoś ciekawego a to na czym mi zależy to : - Max 5 gatunków - Jeden gatunek z dużych minimum 20cm-25cm (tak jak pyszczak hełmiasty) - Równowaga kolorystyczna (żeby nie było zbyt dużych dysproporcji wizualnej między samicą i samcem) - Ciekawe zachowania społeczne - warunek mile widziany ale nie konieczny to 21-22 +- 2 *C temperaturowe minimum wymagane do przeżycia ( już mam spore rachunki za prąd i fajnie by było żeby grzałka nie była konieczna i two pokojowa była ok...) Jeśli się nie da trudno ale z całą pewnością nie mogą być to ryby które potrzebują więcej niż 25*C... Wiem, że to co podałem (tanganika i Malawi ) to dwa różne biotopy różniące się parametrami wody, ale póki co nie mam jeszcze tego akwarium więc mogę zaplanować co tylko chcę. Do moderatorów: obsadę Tanganika podałem tylko w celach pokazania co w tych obsadach mi się podoba a co nie żeby było można łatwiej doradzić rybki z Malawi. Interesują mnie tylko ryby z Malawi I tylko takie obsady prosiłbym proponować. Proszę też przy doradzaniu obsad spojrzeć troszkę na dostępność proponowanych ryb, nie mówię żeby były od razu na alledrogo czy gdzieś na olx ale żeby zdobycie ich nie było zbyt drogie i karkołomne... Pozdrawiam i bardzo z góry dziękuję za cierpliwość i pomoc
  2. No i mam wreszcie ryby , przyjechały z daleka (TanMal) we wtorek (3.10). Obsadę konsultowałem m.in z @pozner i @tom77. Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc. Pomimo tego że @pozner proponował nawet więcej ryb do mojego akwarium ja zdecydowałem się zmówić: Placidochromis phenochilus Mdoka white lips - 8szt Labidochromis caeruleus yellow - 8szt Copadichromis borleyi red fin – 6szt Lethrinops Lethrinus – 6szt Przyjechało gratisowo po dodatkowej sztuce Mdoki i Yellowka , więc przyjechało w sumie 30szt. Jak wiadomo daleka podróż w worku jest dużym wyzwaniem dla ryb, więc może powodować pewne komplikacje (czego się spodziewałem), ale po kolei. Ryby wpuszczałem zgodnie z zasadami, tj. powolutku, trwało to chyba godzinę, nie wlewając do akwarium wody z worków (czytałem ostatnio perypetie @Damian780425 ). O ile pamiętam, jak kiedyś wpuszczałem tropheusy to się tym nie przejmowałem i nie miałem problemów, ale teraz jednak ostrożniej również ze względu na to żeby dodatkowo niepotrzebnie nie obciążać biologii. Po wpuszczeniu ryb zauważyliśmy że z jeden Yellowek ma problem. Lekko wygięty, trochę zapadnięty i brakuje mu jednej płetwy piersiowej (przynajmniej tak to na początku wyglądało). Straszny boroczek z niego był, trochę jak Nemo z jedną mniejszą płetwą. Okazało się że nasz Nemo ma druga płetwę piersiową, tylko na początku nie za bardzo jej używał i już na drugi dzień coraz śmielej wypływał na głębię :). Chyba wszystko idzie w dobrym kierunku bo teraz jest dużo żywszy, chętnie je, choć czasami zdarza mu się odstawać od grupy. Jeśli przeżyje to chyba zostanie Nemo, bo jak na razie to miał już kolejną przygodę (gdyby była w baniaku "lufka" sorry "motolufka" to pewnie by jej dotknął), wczoraj dostał się do tego kamienia "Zeppelina" i trochę czasu zabrało mi wydobycie go. Teraz mam to lepiej zabezpieczone wiec może tam już nie wpłynie Kolejną rybą której trzeba kibicować jest samica borlejki. Po wpuszczeniu podobnie jak Nemo odstawała od grupy i zauważyłem że ma lekko postrzępioną płetwę ogonową i grzbietową. W kolejnych dniach okazało się że powoli traciła i straciła cały ogon. Nie zauważyłem żeby powodem tego były inne ryby, dają jej spokój. W tej chwili wygląda na to że również wychodzi na prostą, ponoć płetwy odrastają, więc może jej również się poszczęści . Teraz Mdoki. Po wpuszczeniu wszystko ok. Dwie z nich wyraźnie mniejsze i również tacy trochę outsiderzy. Okazuje się, że na tę chwilę nie umiem się doliczyć 2 szt. Pewności nie mam, ale obstawiam że zostały wciągnięte przez filtr mechaniczny (newralgiczne miejsca mam teraz również bardziej zabezpieczone kawałkami gąbek i na razie nie ma więcej strat). Są małe a przy tym bardzo ciekawskie, więc to pewnie je zgubiło. Muszą skubańce podrosnąć żeby im takie zasysy nie były straszne, a ja muszą teraz trochę uważać żeby biologia przerobiła te dwa ciałka i nie wahnęła się zbytnio. Najlepsze jest to że dwie najmniejsze żyją Jak patrzę na mdoki to trudno na razie sobie wyobrazić że wyrośnie z nich taka potężna ryba. Z lethrinopsami żadnych problemów Jeśli chodzi o płeć Copadichromisów to w @Tan-Mal prosiłem "jeśli się da to 2 samce" i jednego mam chyba na pewno, co widać na zdjęciach, ale podejrzewam również drugiego . Pewnie za wcześnie na kalkulacje, a i ja nie mam doświadczenia żeby to ocenić. Dobrze by było żeby były dwa, bo w takim akwarium mam nadzieję że dadzą radę, a i ubarwienie powinno być żywsze jak pisał ostatnio @pozner. Jeden z Lethrinopsów zapewne to też samiec, bo już zaczyna mieć świetne kolory. Karmię je (właściwe to zaczynam bo część pokarmów jeszcze nie otwarta) następującymi pokarmami. - Naturefood Premium Cichlid S - Naturefood Supreme Artemia S - JBL NOVO-MALAWI - O.S.I. Spirulina Płatki - O.S.I. Cichlid Płatki - O.S.I. Vivid Color Płatki - O.S.I Prostar Maintenace (od @spiochu w drodze) Bardzo się cieszę że dołączyłem do grona non-mbunowców . W przypadku takiego akwarium jak ja mam, tj. bardzo jasnego widocznego z obydwu stron, muszą tam pływać bardzo śmiałe ryby. Wziąłem sobie do serca to co bodajże @tom77 kiedyś napisał, że podchodząc do baniaka z non-mbuną większość ryb widać, inaczej niż w przypadku mbuny (o tym ile dać czasu mbunie na oswojenie było ostatnio na forum). Czasem ta zbytnia śmiałość może je zgubić, ale te Mdoki to jest moja wina a nie ich. Mam nadzieję na jakieś gloniska w niedługiej przyszłości. Pisałem ostatnio, że coś tam zaczęło mi wyrastać zielonego, trochę jak krasnorosty, ale po wpuszczeniu ryb śladu po tym nie ma, zniknęło momentalnie Miałem obawy co do dwustronnego baniaka nie tylko ze względu na płochliwość ryb, ale również na to, że może to słabo wyglądać. Na forum najlepsze aranżacje to raczej klimatyczne ciemne baniaki. Choć moja aranżacja nie do końca mi się podoba i na razie jest nazbyt sterylnie, co nie wygląda bardzo naturalnie to jestem zadowolony. Nieco trudniej zrobić dobre zdjęcia w takim akwarium, ale za to ryby nieco inaczej wyglądają wieczorem a inaczej w dzień i to jest bardzo fajne. Wieczorem lub wcześnie rano jeśli drugim pomieszczeniu jest ciemno to wygląda to prawie jak z czarnym jednolitym tłem, no może poza efektem lustra, którego w tym przypadku nie sposób się pozbyć. Tak naprawdę nie przeszkadza mi to zbytnio. Dodałem na końcu kilka zdjęć jak to wygląda w dzień żeby ktoś kto rozważa dwustronne baniaki mógł to zobaczyć, a tego typu Malawi raczej jest niewiele. Zdaje sobie sprawę że opisuje to trochę emocjonalnie jak dzieciak, ale z kim jak nie z Wami miałbym się tym podzielić
  3. Artykuł jest w trakcie redagowania – 28.01.2017 - zmiany opisane w poście nr 88, 23.01.2017 - dodanie ostatniego rozdziału (Deser z Protomelasami....), 22.01.2017 - korekty dotyczące diety (na żółto), 20.10.2016 - dodanie punktu E 10 oraz 8.10.2016 - dwa nowe rozdziały (o diecie i o temperamencie) Artykuł jest subiektywną propozycją toma77, udoskonalaną przez dyskusję w tym wątku. Tytuł artykułu miał być inny: „Akwarium 200-250cm + Placidochromis (ryba „A”) + grzebacz (ryba „B”) + toniowiec (ryba „C”) + skalniak (ryba „D”) + coś ekstra (ryba „E”) - czyli komponowanie obsady non-mbuna zróżnicowanej zachowaniowo i kolorystycznie, z minimalną liczbą brzydkich samic, z co najmniej jednym gatunkiem „kilkusamcowo”. Wtedy tytuł sam w sobie ujmowałby główne założenia ……. ale byłby zbyt długi. Można wybierać obsadę na różne sposoby. Proponowany tutaj, algorytm wyboru obsady przewiduje roboczy podział gatunków wg zachowań: na ryby od „A” do „E”. Z każdej z tych grup wybierzemy po jednym gatunku. Służy to celowi, by akwarium było ciekawe dla obserwatora. I nie chodzi tu tylko, by nie było zatłoczone w jednym miejscu, a puste w drugim i by ryby miały różne kolory. Chodzi o maksymalne zróżnicowanie zachowaniowe (bardzo duży atut non-mbuny). Temu też służy założenie, by co najmniej jeden gatunek pływał kilkusamcowo oraz adoptowanie do „wachlarza naszej oferty” najmniejszego drapieżnika Sciaenochromis fryeri (E1) i przedstawicieli mbuna – nieagresywnego Labidochromis caeruleus („yellow”) (D1). Zachowania ryb w akwarium są oczywiście skorygowane w stosunku do warunków naturalnych m.in. przez ograniczoną objętość, narzucone towarzystwo i przede wszystkim sposób karmienia. Nie da się ukryć, że nawet notoryczny grzebacz nie będzie czekał, aż pojedynczy płatek pływającego, a potem wolno opadającego jedzonka, niezjedzony przez inne ryby dotrze na dno. Jednak naturalne inklinacje całkowicie nie zanikają. Inna ważna sprawa przy wyborze obsady - kryterium żywieniowe - w zasadzie nie występuje, gdyż wszystkie proponowane gatunki są mięsożerne (bądź wszystkożerne z przewagą mięsa). Z wyjątkiem części spośród Protomelasów (E2, E3 i E4), które są wszystkożerne, a nawet bardziej gustują w roślinkach niż w mięsku – przy wyborze tych rybek, trzeba to uwzględnić w diecie. Zanim przejdę do konkretów , chciałbym podziękować autorom zdjęć, dzięki którym artykuł jest kolorowy. Dla trochę bardziej leniwych czytelników, przy wyborze gatunków „A” i „D” – pierwszych ze swoich list – otrzymalibyśmy obsadę gwarantującą ładne samice i szybkie satysfakcjonujące wybarwienie co najmniej dwóch gatunków (stanowiących około połowy ryb w zbiorniku) w obsadzie: A/ stado Placidochromis phenochilus Mdoka (white lips) B/ grzebacz (ewentualnie kopacz) C/ toniowiec D/ Labidochromis caeruleus (yellow) E/ coś ekstra Po uwzględnieniu samców z gatunków „B”, „C” i „E” (trzeba będzie jednak poczekać na ich wybarwienie) – udział brzydkich samic docelowo wyniesie maksimum 1/3 ogólnej liczby rybek. Maksimum, bo wśród gatunków z grup „B”, „C” i „D” można też wyszukać średnioładne, a nawet ładne samice. Zachęcam jednak do szerszego zapoznania się z możliwościami wyboru obsady A+B+C+D+E spośród najładniejszych i nadających się do zbiorników 200-250cm rybek non-mbuna. W sytuacji, gdy dysponujemy zbiornikiem z dolnej granicy przedziału np.200x50x50 lub chcemy by w akwarium było „luźno” – można w gatunkach „B”, „C”, „D” i „E” szybko przejść do docelowego układu haremowego, można też zmniejszyć liczbę gatunków. Jednakże układ: grupa ryb „A” + haremy w gatunkach „B” i „C” wydaje się nieodzowną podstawą obsady. No może jeszcze A+C+D, ale nigdy, zwłaszcza przy akwariach o wysokości 60cm i wyższych, nie rezygnowałbym z toniowców „C”. Myślę, że wystarczy wstępu Ryby „A” – grupa 6-10 Placidochromisów – „wyjadacze” w akwarium trzymają się raczej dolnej połowy zbiornika, ale nie tylko. A1/ Placidochromis phenochilus Mdoka („white lips”) wyjadacz (raczej bliżej dna), mięsożerny (w zasadzie wszystkożerny z przewagą mięsa), samice ładne, samiec 17cm) – grupa 8-10 sztuk autor zdjęcia - jjacek w trochę nietypowym oświetleniu autor zdjęcia - RAI3 jedna Mdoka autor zdjęcia - RAI3 dwie Mdoki autor zdjęcia - ari1988 trzy i pół Mdoki Wybór obsady non-mbuna proponuję rozpocząć od stada (8-10 rybek) Placidochromisów, a w zasadzie P.phenocholus Mdoka (white lips). Dlaczego? Większość z nas kupuje ryby w tzw. wielkości handlowej czyli około 3-6cm. Gro non-mbuny jest wtedy niewybarwiona. Uważam, że zakładając akwarium, trzeba dać sobie na starcie choć trochę kolorów. Ten warunek spełniają Mdoki, które nie dość, że wybarwiają się wcześnie, to jeszcze samice nie ustępują samcom oraz możliwe jest trzymanie grupy kilkusamcowej. Ciekawe jest też obserwowanie jak więzy rybek w młodości pływających w stadzie z wiekiem powoli się rozluźniają, choć nie do końca. Dla czytelników chcących zgłębić temat Mdok polecam wątek http://forum.klub-malawi.pl/topic/11758-placidochromis-phenochilus-mdoka-i-p-spphenochilus-gissel-opis-i-spostrze%C5%BCenia/, a zwłaszcza post nr 171 zbierający (w formie ankiety) doświadczenia posiadaczy tych rybek. Wróćmy jeszcze na chwilę do ogółu Placidochromisów. Ad Konings nazywa je „wyjadaczami”. Nieprzypadkowo, bo w kilku-osobnikowych, niekoniecznie jedno-gatunkowych grupach towarzyszą dużemu kopaczowi (najczęściej Taeniolethrinopsowi), wyjadając resztki w z chmurek osadów wydobywanych przez niego z głębszych warstw piasku. Tymczasem skonkretyzujmy nasze propozycje gatunków „A”, przecież mimo wielu zalet, Mdoki wśród Placidochromisów nie mają przecież monopolu: A2/ Placidochromis sp. „phenochilus tanzania” wyjadacz (raczej bliżej dna), mięsożerny (w zasadzie wszystkożerny z przewagą mięsa) , samice raczej brzydkie, samiec 19cm – grupa 6-8 sztuk Samce długo osiągają pełne wybarwienie, ale warto czekać! Ryby trochę większe (więc mniejsza grupa), silniejsze, ale spokojniejsze od Mdok. Niestety samice (w przeciwieństwie do A1) odstają urodą od samców. autor zdjęcia - mars autor zdjęcia - mars Posiadacze innych Placidochromisów: A3 (do których sam należę), A4 i A5 – najczęściej są z nich zadowoleni. Ale gatunki te są nieco mniej „komercyjne”. A3/ Placidochromis sp. „phenochilus gissel” wyjadacz (raczej bliżej dna), mięsożerny (w zasadzie wszystkożerny z przewagą mięsa), samice średnioładne, 17cm – grupa 8-10 sztuk autor zdjęcia - seba8989 A4/ Placidochromis electra (wyjadacz (raczej bliżej dna), mięsożerny (w zasadzie wszystkożerny z przewagą mięsa), samice średnioładne, 17cm – grupa 8-10 sztuk A5/ Placidochromis sp. "blue otter" (wyjadacz (raczej bliżej dna), mięsożerny (w zasadzie wszystkożerny z przewagą mięsa), samice średnioładne, 15cm – grupa np.3+7 Propozycja harisimie'go opisana przez niego w poście nr 31 autor zdjęcia - harisimi Ryby „B” – harem „grzebaczy” (ewentualnie „kopaczy”). Wśród ryb lubiących grzebać w piasku lub w nim wręcz wyczynowo kopać, warto zainteresować się Aulonocarami z żółtymi (propozycje B1, B2 i B3) lub granatowymi (propozycja B4) samcami. Oba te kolory są bardzo pożądane. Żółty zwłaszcza jeśli nie przewidujemy skalniaka D1 (yellow), a ciemnogranatowy (prawie czarny) jeśli wśród toniowych Copadichromisów nie będzie C4, C5 lub C6 ani też nie wybierzemy skalniaka D2, czyli „neon spota”. Samce Aulonocar są super piękne, niestety samice już nie. B1/ Aulonocara sp. stuartgranti Usisya (grzebacz, mięsożerny, samice brzydkie, samiec 12cm) – 1+3 autor zdjęcia - marakkato Na pierwszym miejscu jest A. Usisya, bo daje największą ewentualną (jakbyśmy chcieli więcej żółtego koloru) szansę utrzymania więcej niż jednego dobrze wybarwionego samca. Poza tym w wątku o stopniu agresji Aulonek, była uznana za gatunek wśród tej grupy najspokojniejszy. Samiec żółty z czarną płetwą grzbietową. B2/ Aulonocara baenschi (grzebacz, mięsożerny, samice brzydkie, samiec 12cm) – 1+3 autor zdjęcia - Maciej B3/ Aulonocara sp. „stuartgranti maleri” (grzebacz, mięsożerny, samice brzydkie, samiec 13cm) – 1+3 autor zdjęcia - jjacek B4/ Aulonocara kandeense (grzebacz, mięsożerny, samice brzydkie, samiec 12cm) – 1+3 lub Aulonocara maylandi (grzebacz, mięsożerny, samice brzydkie, samiec 12cm) – 1+3 B5/ Taeniolethrinops praeorbitalis (kopacz wyczynowy, mięsożerny, samice średnioładne, samiec nawet 30cm) – 1+3 autor zdjęcia - jjacek Dla spragnionych wyczynowego „ kopacza” w naturze obsługującego grupkę „wyjadaczy” – najlepszym wyborem będzie Taeniolethrinops praeorbitalis (B5). Pamiętać przy tym należy, że akwarium 200cm jest dla tej ryby absolutnym minimum … i to raczej nie o standardowym dnie, lecz szerszym np.200x80cm. B5 to naprawdę wyczynowi „kopacze”. B6/ Lethrinops albus (grzebacz, mięsożerny, samice średnioładne gładkosrebrzyste, samiec 14cm) – 1+3 autor zdjęcia - jjacek Natomiast zakochani w garbatych mordkach Lethrinopsów, powinni rozważyć wybór L.albus (B6) – gatunku (wśród raczej strachliwych Lethrinopsów) na tyle dużego, że samiec ma duże szanse na prawidłowe wybarwienie, no może z wyjątkiem towarzystwa proponowanych wśród rybek „E” Protomelasów. B7/ Lethrinops lethrinus (grzebacz, mięsożerny, samice brzydkie, samiec 18cm) – 1+3 Propozycja harisimie'go opisana przez niego w poście nr 36. Jeśli ktoś chce lethrinopsa w towarzystkie silniejszych gatunków Non-mbuna - to jest to dobry wybór. autor zdjęcia - harisimi Ryby „C” – harem „toniowców”. Bardzo często zdarza się, że obsady non-mbuna pozbawione są gatunku pływającego w toni. Myślę, że głównym powodem jest to, że Copadichromisy (ryby ewidentnie najbardziej toniowe) mają najczęściej brzydkie samice w czarne kropki. Dlatego na pierwszych pozycjach listy rybek „C” umieściłem gatunki z co najmniej średnioładnymi samicami (bez czarnych kropek lub z kolorowymi akcentami). Od miejsca C4 warunek „średnioładności” samic nie obowiązuje. Zastępuje go inny – „dostarczenie” przez samca deficytowego koloru granatowego. Toniowość - najmniej toniowe są "karpiowate" C1, najbardziej (co jest pożądane) "torpedowate" C3, C4 i C5. Wielosamcowość - C1 niepewna, przy pozostałych gatunkach nawet wskazana - jednak wówczas przy zbiorniku z dolnej granicy przedziału (200cm) raczej bez ryby "E" (aby w akwa nie było tłoku). C1/ Copadichromis borleyi (toniowiec, mięsożerny, samice średnioładne, samiec 19cm) – 1+3 autor zdjęcia - jjacek autor zdjęcia - harisimi Na pierwszym miejscu (C1) jest Copadichromis Borleyi , a konkretnie jego najbardziej czerwony wariant. Jest to bardzo nieliczna w Malawi szansa na czerwoną rybkę. Niebrzydkie samice z żółtymi płetwami bocznymi. C2/ Copadichromis borleyi „Mbenji” (toniowiec, mięsożerny, samice średnioładne, samiec 17cm) – 1+3 autor zdjęcia - mars autor zdjęcia - harisimi Samce mniej intensywnie żółte niż u Aulonek lub yellow, ale za to z okazałymi, długimi płetwami brzusznymi, sięgającymi aż do płetwy ogonowej. Samice niebrzydkie. C3/ Copadichromis sp. „virginalis gold” (toniowiec, mięsożerny, samice średnioładne, samiec 12cm) – 1+3 autor zdjęcia - mars Mój osobisty faworyt. Samiec z czołem kłującym intensywną żółcią. Samice gładko srebrzyste bez kropek. Ponadto jest to gatunek dający największe szanse na ewentualne utrzymanie więcej niż jednego dobrze wybarwionego samca. Warto skorzystać z tej możliwości, zwłaszcza że to najmniejszy z proponowanych toniowców. C4/ Copadichromis trewavasae (toniowiec, mięsożerny, samice brzydkie, samiec 12(do16)cm) – 1+3 autor zdjęcia - jjacek Cudowny samiec w deficytowym ciemnogranatowym kolorze. Nic nie jest jednak bez wad – samice mają kropki. Ściąga http://forum.klub-malawi.pl/topic/15620-copadichromis-trewavasae-cmloto-ivorycivory-undu-reef-opis-i-spostrze%C5%BCenia-hod/ C5/ Copadichromis parvus (toniowiec, mięsożerny, samice średnioładne, samiec 12cm) – 1+3 autor zdjęcia - jjacek autor zdjęcia - jjacek Na pozycji C5 mimo trudnej dostępności umieściłem Copadichromis parvus. Samce granatowe, samice w kropki ale nie zawsze, ale …. rybki te potrafią się zakopywać!!! Liczę też, że wystąpi mechanizm odwrotny niż zwykle, czyli „od poznania do dostępności”. C6/ Copadichromis geertsi Gome (toniowiec, mięsożerny, samice brzydkie, samiec 17cm) – 1+3 autor zdjęcia - pozner Najpiękniejsze są osobniki z intensywnie żółtą płetwą grzbietową. Gatunek "wprowadzony" na forum przez poznera. C7/ Copadichromis sp."fire-crest mloto" (toniowiec, mięsożerny, samice średnioładne jednolicie srebrzyste, samiec 14cm) – 1+3 (w tym przypadku, aż prosi się jednak o stadko) autor zdjęcia - jjacek samiec w bąbelkach Ryby „D” – harem „skalniaków”. Przyszła kolej na ryby najbardziej zainteresowane skałami. Generalnie w non-mbunowym akwarium nie musi być tak dużo głazów (bo jaki jest sens małych kamyków?) jak w mbunowym. Jednak w wystroju skały się przydają. Nie tylko skalnikom, ale i pozostałym rybom będącym niżej w hierarchii, ale też inkubującym samicom. I przede wszystkim obserwatorowi. Głęboko wyrzeźbione tło strukturalne też by nie zaszkodziło, choć nie jest niezbędne. D1/ Labidochromis caeruleus („yellow”) (skalniak, mięsożerny, samice ładne, samiec 10cm, wyjątek od „non-mbunowości") – 1+3 autor zdjęcia - marcin1ja1 autor zdjęcia - eljot Tutaj ewidentnym liderem jest adoptowany z mbuna relatywnie nieterytorialny i nieagresywny Labidochromis caeruleus („yellow”). Rozjaśniający zbiornik żółty kolor zarówno samców jak i samic. Sprawdzony w wielu obsadach non-mbunowych. Możliwa (jakby ktoś miał taką ochotę) wielosamcowość. D2/ na razie wśród skalniaków na naszej liście yellow jest samotnikiem, ale jeśli ktoś nie widziałby go w swojej obsadzie - wśród gatunków "E" przeważają a'la skalniaki. Ryby „E” – harem „czegoś ekstra”. Po „podstawowym” wypełnieniu akwarium stadem Placidochromisów, haremami grzebacza (lub kopacza), toniowca i skalniaka, możemy wybrać do obsady „coś ekstra”. Większość z tych ryb będzie trochę związana z pograniczem skał z piaskiem i nie jest przesadnie związana z dnem ani tonią. Protomelasy, Otopharynxy i Sciaenochromis są „a’la-skalniakami”, a Cyrtocara - lubiącym piasek, całkiem typowym „wyjadaczem” (tak jak większość Placidochromisów). E1/ Sciaenochromis fryeri (a’la skalniak, mięsożerny-rybki, samice brzydkie, samiec 16cm, wyjątek od „non-mbunowości") – 1+3/5 autor zdjęcia - stan autor zdjęcia - stan autor zdjęcia - eljot Na pierwszym miejscu specjalnie adoptowany od drapieżników Sciaenochromis fryeri. Ten mały drapieżnik może być ciekawym urozmaiceniem. Uroda samic co prawda nie zwala z nóg, ale samiec jest cudowny!!! Muszę przyznać, że od ponad siedmiu lat zawsze mam go w którymś ze swoich zbiorników. Teraz to już trzecie pokolenie. Niebieski, „nasycony” kolorem, trochę metaliczny samiec. Koniecznie nie przypudrowany mąką sztuczny „iceberg”. Najlepiej wariant z czerwoną płetwą odbytową. E2/ Protomelas sp. „steveni imperial” (a’la skalniak, wszystkożerny i to raczej w stronę roślinek, samice średnioładne, samiec 17cm) – 1+4 "Uwaga dotycząca wszystkich roślinolubnych Protomelasów (na pewno E2, często E3, czasami E4): Zapewne z powodu diety („może pilnowanie pola”) ryby te bywają dość agresywne (nie tylko w okresie tarła). Dlatego dla tych, którzy nie potrafią oprzeć się urodzie ich supersamców, a jednocześnie by nie wprowadzać do akwarium niepotrzebnego ryzyka - proponuję zapoznać się ze znajdującą się na końcu artykułu propozycją „deseru”" autor zdjęcia - tom77 E3/ Protomelas sp. „steveni taiwan” (a’la skalniak, wszystkożerny i to raczej w stronę roślinek, samice średnioładne, samiec 16cm) – 1+4 autor zdjęcia - mars E4/ Protomelas taeniolatus Boadzulu "Red" (a’la skalniak, wszystkożerny (peryfiton) i to raczej w stronę roślinek, samice brzydkie, samiec 19cm) – 1+4 autor zdjęcia - piotriola samiec dorosły autor zdjęcia - mars samiec wybarwiający się autor zdjęcia - harisimi para E5/ Protomelas (dawniej Placidochromis) sp.”johnstoni solo” (a’la skalniak, mięsożerny, samice ładne (najładniejsze w Malawi pasy pionowe biało-czarne), samiec 14cm) – 1+4 autor zdjęcia - jjacek E6/ Protomelas fenestratus (a’la skalniak, mięsożerny, samice brzydkie, samiec 15cm) – 1+4 E7/ Otopharynx tetrastigma (a’la skalniak, mięsożerny, samice brzydkie, samiec 16cm) – 1+4 autor zdjęcia - pozner samiec w mikrobąbelkach autor zdjęcia - pozner widowiskowa walka samców (możliwa wielosamcowość) E8/ Otopharynx lithobates (a’la skalniak, wszystkożerny, samice brzydkie, samiec 16cm) – 1+4 autor zdjęcia - piotriola E9/ Cyrtocara moorii wyjadacz, mięsożerny (w zasadzie wszystkożerny z przewagą mięsa), samice średnioładne , samiec 20cm – 1+2 autor zdjęcia - mars E10/ Dla niepoprawnych Pawiolubów, chcących w ramach rybki "E" (coś extra) przemycić następnego grzebacza amatora, a których i tak nic przed tym nie powstrzyma - tabelka krzyżowania się Aulonek: http://www.malawicichlids.dk/html/aulomix.html I nie chodzi tu tylko o to, że rybki z tej samej grupy produkowały by bastardy. Jest więcej różnic, a przecież o to nam chodzi. Większość Aulonek proponowanych w naszym artykule (wśród rybek „B”), jest z grupy Stuartgranti, z wyjątkiem B4 (z grupy Chitande). Grupa Jacobfribergi, to statystycznie rybki trochę większe i trochę bardziej agresywne. Grupa Aulonek piaskowych to statystycznie ryby już znacznie większe. Jeszcze jeden szczegół – po wpuszczeniu do akwarium różnych gatunków pawi, można mieć problem z identyfikacją, które samice są które. Czy wybrane gatunki pasują do siebie dietetycznie ? Nie ma większych problemów z dopasowaniem żywieniowym wśród proponowanych gatunków. Prawie wszystkie są bardziej mięsożerne niż roślinożerne. Albo „99%-owo” jak Copadichromisy lub Sciaenochromis. Albo „80%-owo” jak większość pozostałej non-mbuny. Na naszej liście są jednak cztery wyjątki – ryby wszystkożerne, a nawet bardziej w stronę roślinożerności. Są to: E2/ Protomelas sp. „steveni imperial” E3/ Protomelas sp. „steveni taiwan” E4/ Protomelas taeniolatus Boadzulu "Red" W przypadku wyboru tych gatunków, należy zróżnicować dietę w stronę roślinek, by nie dopuścić do otłuszczenia „roślinolubów”. Problemem jest połączenie powyższych "roślinolubów" z zagorzałymi "mięsojadami" jak Copadichromisy czy Sciaenochromis. Dla czytelników chcących poszerzyć swoją wiedzę o diecie Non-mbuny polecam posty nr 30 i 50 w tym wątku oraz lekturę bardzo ciekawego wątku http://forum.klub-malawi.pl/topic/15344-czy-wszystko%C5%BCerno%C5%9B%C4%87-protomelas-sp%E2%80%9Dsteveni-taiwan%E2%80%9D-ogranicza-wyb%C3%B3r-pozosta%C5%82ej-obsady/ A co z dopasowaniem temperamentów ? Mamy już wybranych 5 gatunków, po jednym z każdej grupy zachowaniowej. Dietę ogarnęliśmy. Ale czy te klocki na pewno do siebie pasują ? Dla „kontaktów” międzygatunkowych wyodrębniłbym dwie cechy: 1/ agresjo-asertywność międzygatunkowa - „Ag” w skali od 1 do 4 2/ potencjalną siłę - „Si” w skali od 1 do 4 Wszystko oczywiście w zbiorze naszych ryb non-mbuna: Ag = 3 Si = 3 A1/ Placidochromis phenochilus Mdoka Ag = 2 Si = 4 A2/ Placidochromis sp. „phenochilus tanzania” Ag = 2,5 Si = 2,5 A3/ Placidochromis sp. „phenochilus gissel” Ag = 2,5 Si = 2,5 A4/ Placidochromis electra Ag = 1,5 Si = 1,5 B1/ Aulonocara sp. stuartgranti Usisya Ag = 2 Si = 1,5 B2/ Aulonocara baenschi Ag = 2 Si = 1,5 B3/ Aulonocara sp. „stuartgranti maleri” Ag = 2 Si = 1,5 B4a/ Aulonocara kandeense Ag = 1,5 Si = 1,5 B4b/ Aulonocara maylandi Ag = 1 Si = 4 B5/ Taeniolethrinops praeorbitalis Ag = 2 Si = 2,5 B6/ Lethrinops albus Ag = 3,5 Si = 3,5 C1/ Copadichromis borleyi Ag = 1,5 Si = 2,5 C2/ Copadichromis borleyi „Mbenji” Ag = 2,5 Si = 1,5 C3/ Copadichromis sp. „virginalis gold” Ag = 1,5 Si = 2 C4/ Copadichromis trewavasae Ag = 1,5 Si = 2 C5/ Copadichromis parvus Ag = 1 Si = 2,5 C6/ Copadichromis geertsi Gome Ag = 1,5 Si = 2 C7/ Copadichromis sp."fire-crest mloto" Ag = 2 Si = 2 D1/ Labidochromis caeruleus („yellow”) Ag = 2 Si = 3 E1/ Sciaenochromis fryeri Ag = 4,5 Si = 4 E2/ Protomelas sp. „steveni imperial” Ag = 4 Si = 3,5 E3/ Protomelas sp. „steveni taiwan” Ag = 4 Si = 3,5 E4/ Protomelas taeniolatus Boadzulu "Red" Ag = 2,5 Si = 3 E5/ Protomelas (dawniej Placidochromis) sp.”johnstoni solo” Ag = 3 Si = 3 E6/ Protomelas fenestratus Ag = 1,5 Si = 3 E7/ Otopharynx tetrastigma Ag = 2 Si = 2,5 E8/ Otopharynx lithobates Ag = 2,5 Si = 4 E9/ Cyrtocara moori Po co ta tabelka ? Każdy uczy się na błędach, ale można zmniejszyć prawdopodobieństwo ich popełnienia. Na pewno nie powinno się zestawiać gatunków z przeciwnych biegunów temperamentu (różniących się na skali agresjo-asertywności o 2,5 lub 3 stopnie). Lethrinops [Ag=1] z „roślinolubnymi” Protomelasami (E2, E3 i E4) [Ag=4] to zły pomysł. Jeśli w skali „Ag” gatunki różnią się o 1,5 lub 2 stopnie, to połączenie wydaje się możliwe (ale ryzykowne), tylko gdy rybki z gatunku mniej asertywnego będą „na starcie” znacznie większe od agresywniejszych „kolegów”. Mniejsze różnice temperamentu nie powinny mieć dużego znaczenia. Dla wyobrażenia sobie funkcjonowania obsady można posiłkować się parametrem potencjalnej siły „Si”. Siła jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Wśród ryb również. Warto to wziąć pod uwagę zwłaszcza, gdy „Ag” wybranych gatunków różni się o 2 stopnie. Deser dla amatorów mniej spokojnej obsady Non-mbuna z roślinolubnymi Protomelasami (poza głównym nurtem i założeniami artykułu) Koncepcja eksperymentalna X + Y + Z + coś? czyli roślinolubny Protomelas + silny „wyjadacz” + „adoptowana” piaskowa mbuna + (coś?) 1/ ryba „X” to harem któregoś z potencjalnie agresywnych, wszystkożernych (z przewagą roślin) Protomelasów: ……. E2/ Protomelas sp. „steveni imperial” ……. E3/ Protomelas sp. „steveni taiwan” ……. E4/ Protomelas taeniolatus Boadzulu "Red" 2/ ryba „Y” to grupa silnych i asertywnych, niekoniecznie agresywnych, wszystkożernych (z przewagą mięsa) „wyjadaczy”, spośród: ……. E9/ Cyrtocara moorii autor zdjęcia (grupa C.moorii) - bartleo ……. A1/ Placidochromis phenochilus Mdoka („white lips”) ……. A2/ Placidochromis sp. „phenochilus tanzania” 3/ ryba „Z” to układ kilkusamcowy niewielkiej ale asertywnej, wszystkożernej (z przewagą roślin), nietypowej bo piaskowej mbuny, nazwanej przez Ada Koningsa „przesiewaczem”- w roli „grzebacza” ....... Gephyrochromis lawsi („przesiewacz piasku”, wszystkożerny i to raczej w stronę roślinek, samice średnioładne, samiec 11cm) – 3+6 zdjęcie toma77 Patrz wątek http://forum.klub-malawi.pl/topic/15588-gephyrochromis-lawsi-opis-i-spostrze%C5%BCenia-hodowcy/ 4/ ryba („coś?”) to na przykład drugi gatunek Protomelasa „X”, lub wielosamcowość „X” lub nic? lub ..... Deser poznera i harisimi'ego dla amatorów Fossorochromis rostatus (poza głównym nurtem i założeniami artykułu) dla zainteresowanych posty nr 58, 59, 62, 63, 74, 75, 76, 80, 81 i 86 (było tego) wielki grzebiący Fossorochromis + najsilniejszy „wyjadacz” + najsilniejszy "toniowiec" (w akwa z naszego górnego przedziału tj. 250cm i solidnej szerokości) 1/ harem Fossorochromis rostatus (wielki grzebacz, mięsożerny (głównie skorupiaki), samice brzydkie, samiec 30cm) – 1+4 2/ grupa najsilniejszych i asertywnych "wyjadaczy", niezbyt agresywnych, wszystkożernych (z przewagą mięsa): ……. E9/ Cyrtocara moorii 3/ grupa (ewentualnie harem) najsilniejszych i asertywnych "toniowców", mięsożernych: ……. C1/ Copadichromis borleyi (nie Copadichromis borleyi Mbenji) PS 1/ Brudnopis pierwszej wersji artykułu napisałem nad naszym morzem, słysząc szum i gapiąc się na tuptające mewy.…… 2/ Teraz mam mało czasu, dopieszczanie trwałoby długo – postanowiłem wstawić to co jest i sukcesywnie udoskonalać (głównie chodzi o zdjęcia, ale nie tylko).
  4. Odskoczyłem na chwile w akwarium ogólne ale jakoś ta drobnica do mnie nie przemówiła i wracam w jedyne słuszne klimaty. Odzyskałem swoje młode Copadichromisy trewavasae które kiedyś oddałem w ilości 5,5 ( jeden skarłowaciały bez oka ) mają tak ok 5cm. Miały trochę pod górkę u kumpla w baniaku z mbuną i raczej na karmie roślinnej, ale dochodżą już u mnie od miesiąca. Do nich chcę dołożyć ryby o których od dawna myślałem czyli Lethrinopsy red cap ale z dostępnością ich są jakieś problemy bo znalazłem tylko w TM i z ceną dosyć wysoką bo 46 zł. Do tych dwóch gatunków dołążę jeszcze jakąś Aulonocare z tych spokojniejszych i chyba wystarczy ,myślicie.
  5. Cześć Planuję obsadę do swojego zbiornika o wymiarach 170x55x60. Ostatecznie zdecydowałem się na non-mbune i podpatrując obsadę od klubowiczów o podobnych akwariach jak moje wyszedłem z założenia: Placidochromis phenochilus Mdoka Copadichromis borleyi Labidochromis caeruleus Mam jednak pewne wątpliwości co do borleyki czytając wątki kolegów z forum. Nigdy nie miałem ryb z jeziora Malawi, a ich temperament znam tylko z tego co przeczytam z forum i trochę się obawiam co to może być. Co do Mdoki i yellowa jestem zdecydowany. Biję się jednak z myślami co do Copadichromis borleyi. Co powiecie np na taki układ: Placidochromi phenochilus Mdoka Placidochromis blue otter Labidochromis caeruleus Doradźcie coś proszę.
  6. Witam Miałam opisać wszystko jak już sobie zrobię porządek w akwarium,ale tyle się dzieje,że już nie będę czekać i od tej chwili na bierząco będę aktualizowała mój wątek. Wszelka krytyka mile widziana. Mam już za sobą okres oburzania się za kążdą uwagę Moja przygoda z Malawi rozpoczęła się zaledwie kilka miesięcy temu. Nie mniej jednak zakochałam się w tym biotopie tak bardzo,że nie wyobrażam sobie już mojego domu bez akwarium z pyszczakami. Zaczynałam bez żadnego doświadczenia akwarystycznego i oczywiście popełniłam dużo błędów. Początkowa obsada była właściwie przypadkowa i nieprzemyślana.Teraz jestem w trakcie zmian i szykowania się do kolejnego zbiornika,dlatego w moim akwarium panuje bałagan.Proszę o wyrozumiałość Na dzień dzisiejszy wygląda to tak: Akwarium 720 l ( 200x60x60) Filtracja narurowa ( 2 korpusy z mechanikami,4 korpusy z biologią i 1 korpus z 250ml purigenu i ok 500ml purolite- rozdzielone) Cyrkulator sobo wp400 ( jebao Rw 15 po 4 miesiącach poległ) Oświetlenie na modułach led; 20 zimnych plus 15 RGB Kamienie polne,piasek z jeziora OBSADA; Labidochromis caeruleus Yellow Cynotilapia zebroides Cobue Pseudotropheus acei Luwala, Matriaclima fainzilberi Maison reef Placidochromis Mdoka white lips Aulonocara Baenschi benga Wkrótce mbunę przeniosę do zbiornika 450 l,który już zamówiłam. Póki co, chę się podzielić z Wami tym jak obecnie wygląda życie w moim akwarium.I przyznam szczerze,że podoba mi się to połączenie mbuny z non-mbuną.....choć wiem,że nie jest to dobrym rozwiązaniem przy takiej obsadzie. Pięknie prezentują się majestatyczne,rozmarzone Mdoki wśród energetycznej mbuny......ech Samcem alfa w moim zbiorniku jest Cynotilapia zebroides Cobue,choć dorastający Maison reef już depcze mu po piętach....a raczej po płetwach
  7. Przymierzam się do uzupełnienia obsady w moim akwarium. Oprócz uzupełnienia stadka yellow (najlepiej w jednej przesyłce) , chciałem uzupełnić stado mdok, ale myśli krążą mi również wokół innych wariantów. Tak więc rozważam następujące: 1. Uzupełnienie stadka Mdok, jak już wspomniałem to zakładałem pierwotnie po tym jak mi się ono nieco wykruszyło. 2. 4 szt. Cyrtocara Morii. 3. 4szt. Phenochilus Tanzania (2 samce). 4. Parka Sciaenochromis fryeri Oprócz Yellow pływa obecnie (6szt mdok, 5szt L.Lethrinops, oraz 6szt C.Borley Kadango). Jak widać chcę dołożyć coś niebieskiego i kusi mnie nieco dodatkowy gatunek, choć nie wiem czy to dobry pomysł. Akwarium ma prawie 700L, ale ze sporą ilością miejsca i chyba niezłym ratio (brutto do netto wody) bo brak tła i zalane prawie po brzegi Jeśli chodzi o Tanzanie i Morri to z tego co czytam nie powinno być problemu z agresją bo to raczej spokojne ryby (szczególnie tanzania). Z fryeri jest ten problem że ciężko kupić nie Iceberga, no i zastanawiam się czy najmniejsze mdoki nie staną się wkrótce pokarmem dla nich. Nie wiem jak szybko rośnie fryeri i czy w końcu te mdoki urosną Co myślicie? Podzielcie się proszę Waszymi spojrzeniami na to.
  8. Siedem pierwszych postów tego wątku przeniosłem z innego wątku - tworząc nowy w odpowiednim dziale. - tom77 No ale jak wyciągnie trąbę to już wypisz wymaluj Lethrinops:
  9. Nadchodzi Imperator Tu są zdjęcia młodego samca wykonane przez najlepszego fotografa na Forum: Protek dopływa do swojej skały Protek znienacka skręca, dezorientując fotografa Protek bawi się w chowanego ... i odpływa. Tu będzie teoria. A tu jakie rybki kupił tom77. ...... w zasadzie to mogę skopiować z sąsiedniego wątku: 1/ Protomelas fenestratus steveni eastern (nazwa handlowa) czyli nasze E2 (Protomelas sp. „steveni imperial”) – Ad Konings zarówno w 4-tej, jak i w 5-tej edycji Habitatu stawia znak równości „Steveni Eastern = Protomelas sp. „steveni imperial”” 2/ rybki które podejrzewam o to, że mogą również być Protomelasami sp. „steveni imperial”, ukrytymi pod innymi nazwami handlowymi: 2a/ Protomelas fenestratus Gome (kupiłem z tego samego źródła co rybki nr 1) - raczej nie jest to normalny P. fenestratus 2b/ Protomelas cf. Virgatus Pombo Reef (kupiłem z innego źródła niż rybki nr 1) - raczej nie jest to normalny P. virgatus A dalej będzie ..... sam na razie jeszcze nie wiem .... poza tym, że nieprędko. W międzyczasie policzę bractwo.