Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'choroba' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • REGULAMIN
    • Statut PSMP "Klub Malawi"
    • Regulamin Forum "Klubu Malawi"
    • Regulamin Galerii "Klubu Malawi"
    • Regulamin działu "GIEŁDA"
  • PIERWSZE KROKI
    • Podstawy
    • Start akwarium
    • Sklepy - zakupy
    • Jak zostać klubowiczem
  • RYBY, ROśLINY, WODA
    • Życie w moim akwarium
    • Identyfikacja gatunków
    • Obsada akwarium z pyszczakami
    • Woda
    • Glony
    • Rośliny
    • Choroby, leczenie, profilaktyka.
    • Żywienie
    • Rozmnażanie
    • Chów pyszczaków
  • TECHNIKA
    • Osprzęt do akwarium
    • Tło, podłoże, dekoracje, ...
    • Oświetlenie
    • DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
    • Fotografia
  • INNE
    • Przedstaw się i swoje akwarium!
    • Hyde-Park
    • Piaskownica
    • Off Topic
    • Konkursy
  • KLUBOWE SPRAWY ORGANIZACYJNE
    • Skład osobowy Klubu Malawi
  • INFORMACJE I ADMINISTRACJA
    • Zażalenia, skargi, propozycje zmian.
  • Giełda KM
    • Sprzedam
    • Kupię
  • AS Tematy

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Znaleziono 5 wyników

  1. Witam, w moim akwarium sieje ostatnio spustoszenie dziwna przypadłość. Nie pasuje ona właściwie do żadnej z opisywanych na forach chorób/zatruć ryb dlatego bardzo liczę na wasze doświadczenie. Choroba dotyka ryby największe, dominujące, czyli wydawać by się mogło najsilniejsze. Objawia się apatycznością, zanikiem płetwy ogonowej, w ostatnim stadium ryby pływają pionowo, jedna z ryb, które zdechły była bardzo spuchnięta i miała mocno wytrzeszczone oczy. Chore ryby odizolowuję w mniejszym zbiorniku, a duży dokładnie czyszczę. Reszta ryb wydaje się nie mieć żadnych objawów - chętnie przyjmują pokarm, nie są osowiałe. Jednak po kilku tygodniach którąś z nich spotyka to samo. Zaczęło się to ok. 3 miesięcy temu i zabiło już 4 ryby. Zawsze odbywa się to tak samo - ryba zaczyna się pokładać, potem widać problemy z płetwami (ogonowa zanika, grzbietowa wydaje się być "złożona", płetwy boczne pracują bardzo szybko, potem ryba zaczyna mieć problemy z zachowaniem równowagi, a po ok. 2 dniach zdycha). Jak już pisałam wyżej u jednej z nich wystąpiła opuchlizna i wytrzeszcz. Obsada: labidochromis cearuleus (3 młodziutkie), lodotropheus sprengerae (2), pseudotropheus socolofi (3) parametry wody w porządku Szczerze mówiąc jestem bezradna... Mam akwarium malawi od bardzo dawna i nigdy nie miałam podobnych problemów...
  2. Witam, na forum jestem nowa i od niedawna mam pyszczaki. Ostatnio kupiłam takiego (nie wiem jaka to odmiana) i w sumie odkąd go/ja mam ciągle ciąga się za nią gówienko. Podawałam preparat na nicienie ( nie pamiętam nazwy ale był różowy i chyba na c) ale to nic nie pomogło. Mniejsze rybki mają podobny problem a większych to nie rusza. Jak mogę ją wyleczyć? Ktoś pomoze
  3. Witam wszystkich forumowiczów , Zwracam się do Was z prośbą, gdyż sam sobie nie daję już rady. Prowadzę już zbiornik jakieś 20 lat, zaczynało się od takich rybek jak skalary neonki kirysy itd, zafascynowały mnie pyszczaki, które założyłem jakieś 10 lat temu, do tego czasu nic się z nimi nie dzialo i może jestem słabym akwarystą ale nigdy nie prowadziłem czegoś takiego jak badania ph, NH3 NOH itp, po prostu woda z kranu i tak to szło jakoś. Niektóre moje rybki mają po 10 lat i są bardzo zdrowo zachowane. 8 lutego postanowiłem że zrobie generalne czyszczenie akwa wraz z płukaniem piasku. Rybki dałem do dużego wiadra z małym filterkiem i zająłem się akwarium. Problem zauważyłem jakieś 5 dni temu ale nie pomyślałem że to może być coś złego. A mianowicie rybki zaczeły pływać po górze akwarium jakby łapały tlen, niektóre około 3 -4 sztuki siedzą bez ruchu przy dnie. Pomyślałem za mało tlenu ? ale to było nie możliwe bo wszystko dobrze pracowało, temperatura również w normie dla pyszczaków, zatem wszedłem na Wasze forum w poszukiwaniu rozwiązań i doczytałem się że może to być toksyczne stężenie amoniaku bo tak się właśnie ryby zachowują: brak apetytu, pływają przy górze, czasami się dziwnie ocierają o dno bądź uderzają o skałki raniąc się. Wiem że muszę porobić badania bo to takie pisanie bez podstawne, badania już zamówiłem na internecie bo u mnie w mieście nie mają czegoś takiego.. dlatego postanowiłem że napiszę post o poradę. Dziś zacząłem działać i jedynie co mogłem zrobić to podmianka wody plus czyszczenie filtra zewnętrznego, któremu założyłem wkładke którą udało mi się dorwać u mnie w mieście " Aquafix NH3 do usuwania amoniaku" Ponadto jest jeszcze jedna kwestia, niektóre ryby mają takie wklęsłe zapadniędzia w okolicach odbytu co widać na zdjęciach, czym to jest spowodowane i jak temu zapobiec. Dziękuję serdecznie za odpowiedz i pozdrawiam wszystkich Szymon
  4. Witam. Proszę o pomoc w identyfikacji i leczeniu choroby moich podopiecznych. Problem pojawił się zaraz po zakupie i przeniesienia całego zestawu wraz z rybkami. Padły już trzy sztuki i obawiam się o resztę. Nadmienię że ok 60% wody zostało przetransportowane wraz z akwarium. Akwarium 240 l. Obsada ok 25 pyszczaków, dwa glonojady. Zakupione od doświadczonego akwarysty.
  5. witam od pewnego czasu zauważyłem u moich pysi wklęsłe brzuchy a najbardziej u polit samca i saulosi to już są dorosłe osobniki , odchody normalne ciemne grube i krótkie pokarm pobierają normalnie , pływają normalnie . parametry wody w normie , dziś mi niestety padł młody saulosi , nie kupowałem żadnej ryby . dzis zrobiłem podmianę 1/3 , wyczyściłem biologa był zasyfiony . co mogę jeszcze zrobić?