pozner

Klubowicz
  • Zawartość

    3185
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

791

1 obserwujący

O pozner

  • Urodziny 02.12.1961

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Warszawa
  • Moje akwarium
    500l. 180x55x50, wewnątrz dolomit. Tetra ex700 + Tetra ex1200 + filtr wew. 2000l/h. Rybki to: Copadichromis geertsi gome, Lethrinops albus Kande
  • Płeć
    Mężczyzna
  1. To na pewno, tylko że zawartość żołądków może różnić się w zależności od lokacji, oraz, tak jak napisał eljot, od pory roku.
  2. Nie ma co dywagować, wystarczy spojrzeć na Forum. Problemy z okrzemkami (no i z sinicami) mają świeże akwaria lub te w których doszło do destabilizacji. Od lat pisze się, że okrzemki z czasem ustępują miejsca innym glonom. Tak się dzieje w dojrzewającym akwarium. Nie oznacza to, że ich nie ma. Są i wykorzystają każdą okazję, żeby się rozprzestrzenić. Napisałem, że po restarcie miałem wysyp okrzemek i sinic, a wymieniłem tylko (i aż) kamienie i wodę...no i wypłukałem piasek i umyłem akwarium. Zacytuję fragment artykułu, który podlinkowałem w innym temacie. Dotyczy sinic, ale to samo tyczy się okrzemek: "Musimy pamiętać, że cyjano to żywy mikroorganizm, który jako taki podlega wszystkim procesom zachodzących w ekosystemie, mimo swojego doskonałego przystosowania nie lubi konkurencji. Dlatego w optymalnych warunkach, kiedy w akwarium mamy silną mikrofaunę i florę bakteryjną nie staje się gatunkiem dominującym. Wystarczy jednak, gdy na skutek zaburzeń w stabilnym rytmie akwarium, następuje regresja bakterii czy mikrofauny, aby cyjano wykorzystało nadarzającą się okazję…"
  3. Tylko jakie proporcje są właściwe? To że ryby roślinożerne powinny mieć pokarm w przewadze roślinny,to jest oczywiste, ale czy takie wyliczanie i układanie menu ma tak istotne znaczenie. Nie chcę deprecjonować tych wyliczeń, gdyż nie wiem na czym są oparte, ale oglądając zdjęcia z różnych lokacji występowania pyszczaków zastanawiam się nad tym. Gdzie będzie więcej składników pochodzenia zwierzęcego, czy tutaj: czy tutaj? Na pierwszym zdjęciu jest lokacja Hongi, a na drugim Thumbi. Moim zdaniem nie można oderwać tego co jest w wodzie, od tego co jest nad nią. Pyszczaki żyją w strefie przybrzeżnej i to, co jest wokół niej też ma ogromny wpływ na skład pożywienia. Uważam, że w związku z tym trudno jest określić właściwy skład pokarmu. Można kierować się tylko ogólnymi preferencjami i wytycznymi, a wchodzenie w bardziej szczegółowe wyliczenia nie ma sensu. Na koniec kilka zdjęć pyszczaków, zrobionych w jeziorze przez Ada Keningsa. Metriaclima fainzilberi Ndumbi Point Melanochromis auratus Cynotilapia afra Metangula Metriaclima callainos Mara Rock Jak widać, w jeziorze ryby też potrafią wyglądać puszyście i nie jest to rzadki widok.
  4. No, tutaj to nie zgodzę się z tym. Większość akwarystów stosuje podmianki i jakoś nie czytamy o problemach z okrzemkami. Nie czytamy o jakichkolwiek problemach. Na jakiej podstawie (oprócz swojego doświadczenia) twierdzisz, że akwaria z częstą podmianą wody są mniej stabilne?
  5. Chyba wyraziłem się precyzyjnie. Okrzemki widzę też u siebie, ale nie jest to wysyp jaki miałem po restarcie akwarium. Pojawia mi się ich trochę na szybach. Wodę podmieniam regularnie raz w tygodniu. Dodam jeszcze, że innych glonów też mam niewiele. same pytania
  6. Bardzo chwalebne peany, ale nie śpieszył bym się z nimi. Najwyraźniej nie śledzisz Forum. Nie tak dawno kolega inmar podzielił się swoimi problemami z okrzemkami. Oto cytaty: "Jedna pompa przepycha wodę wpierw przez adsorber fosforanów a następnie przez Purolite.Pompka chyba 750L/h.Pompka znajduje się w kaseciaku,filtr na fosforany w szafce a Purolite leży na wzmocnieniu akwarium pod pokrywą." "Akwarium działa i ma się dobrze,robię jednak co kilka tygodni podmiany w ilości około 30%,parametry NO3 i PO4 mam niskie,ale okrzemków się nie pozbyłem." Różnica między tymi wpisami to 4 miesiące. Ja nie stosuję żadnych uzdatniaczy i okrzemki były u mnie problemem tylko na początku. Tak samo jak sinice. To jest "choroba" świeżych baniaków i w miarę dojrzewania akwarium ustępuje. Nie spotkałem się z sytuacją, żeby w dojrzałym akwarium występowały okrzemki w skali plagi. Tak samo jak sinice. Masz bardzo świeże akwarium, więc Twoje okrzemki pewnie i tak by ustąpiły bez stosowania Purolite. Dlaczego nie ustąpiły u inmara? Tu może deccorativo wyjaśni, jako ten , który ewoluował. Kolega obstawił się chyba wszystkimi rewelacjami XXI wieku i chyba bardzo rozchwiał ekosystem w swoim akwarium....ale parametry trzyma...brawo.
  7. Żadna martwica, płetwa mu wyraźnie i ładnie odrasta. Wystarczy porównać obydwa zdjęcia. Pleśniawki też nie widzę. Na pierwszym zdjęciu to są najprawdopodobniej mechaniczne uszkodzenia jeszcze z poprzedniego akwarium. Na drugim zdjęciu nic niepokojącego nie widzę.
  8. Tylko pytanie, czy badane były tylko glony, czy również to, co w nich żyje? Czy badana była cała dieta ryb? Bo jak wiadomo, ryby samymi glonami nie odżywiają się.
  9. Dla mnie już to zdjęcie wystarczy, żeby stwierdzić, że jest to dawka mieszcząca się w granicach rozsądku.
  10. Bez przesady. Funkcjonuje tu dziwny stereotyp. Zupełnie jak kiedyś u ludzi; grube dziecko, to zdrowe dziecko. Ryby nie muszą mieć płaskich, ascetycznych brzuchów. Nie ma nic złego w zarysowanym brzuchu. Do otyłości to jest jeszcze daleko. Myślę, że to jest też stereotyp. Moim zdaniem wszystko zależy od miejsca występowania. Są miejsca uboższe i bogaterze. Generalnie ryby nie mają większego problemu ze zdobywaniem pokarmu i nierzadko można spokać ryby, które w akwarium uchodziłyby za spasione. Trzeba karmić z głową, obserwując ryby i dostosowując ilość. Nie ma jednej, wyliczonej dawki.
  11. Czegoś tu nie rozumiem, jeśli wiesz z czym musisz się zmagać, znasz proces technologiczny, znasz materię pod każdym względem, to nie rozumiem, dlaczego są takie problemy. Jako profesjonalista powinieneś wiedzieć ile zajmie Ci stworzenie akwarium. To, że robisz nie tylko akwaria nie powinno mieć żadnego znaczenia, skoro też na tym się znasz. Nie powinieneś mieć problemu z wyliczeniem, ile zajmie Ci sklejenie akwarium, zrobienie szafki, czy stelażu. Wszystko zawalasz organizacją pracy. Nie posądzam Cię o takie praktyki, ale kiedyś oddałem samochód do warsztatu, który też zawalał mi terminy naprawy samochodu. Kontakt miałem kiepski, gdyż właściciel wolał unikać kontaktu, niż się tłumaczyć. Okazało się, że właściciel przyjmował wszystkie samochody, które zgłaszały się do roboty, nie dbając o terminowość. Najważniejsze dla niego było to, że ma już samochód do roboty. Efektem było to, że wszystkie samochody miały zawalony termin. Nie był w stanie tego wszystkiego przerobić, po prostu przytykał się. Z samochodem jest trudniej, gdyż mogą wyjść rzeczy nieprzewidziane, ale u Ciebie nie wyobrażam sobie czegoś nieprzewidzianego. Chyba, że są to sprawy niezależne od Ciebie (poślizgi u kontrahentów, zmiany w zamówieniu, choroba itp.), ale takie sytuacje byłyby sporadyczne i powinieneś to uwzględnić, mając tego świadomość. Każdemu zdarzają się poślizgi, ale nie w takiej skali. Jesteś świetnym fachowcem, co potwierdzają wszyscy. Tym bardziej tego nie rozumiem.
  12. Rafał, masz problem ze stronami Widzę, że zasys jest po lewej, wylot po prawej, a cyrkulator nisko po lewej. Musisz kolego sam się pobawić w różne ustawienia. Nie ma jednej metody na właściwą cyrkulację. Z zakupami poczekaj. Najpierw wypróbuj różne ustawienia falownika. Masz wylot z filtra ustawiony w stronę wlotu i falownik dmucha w przeciwną stronę na tylną szybę, czyli w stronę wylotu. To może zakłócać cyrkulację. Może spróbuj skierować wylot z falownika na przednią szybę. Wtedy woda po okręgu będzie szła w stronę wlotu i będzie płynęła zgodnie z wylotem filtra...musisz pokombinować.
  13. Ja tylko dodam , że ta żyłka, czy gumka recepturka będzie tylko tymczasowym rozwiązaniem. Korzenie Anubiasa przyklejają się do podłoża, więc po pewnym czasie można usunąć mocowanie. Dodam, że przyklejają się tak mocno, że nie można ich odkleić. Część korzeni zostaje urwanych i pozostaje na podłożu.
  14. Używamy tego samego zręcznego opisu producenta Bacto-Activ ale rozumiemy go zgoła inaczej. Coś co wspomaga działanie nie jest tym czymś. To może cofnijmy się do sensowności użycia preparatów z bakteriami nitryfikacyjnymi. Z założenia mają wspomóc i przyśpieszyć cykl azotowy. Bez nich ten cykl też by ruszył, ale przy ich wykorzystaniu cykl może ruszyć szybciej. Żeby do tego doszło potrzebna jest pożywka, bo samo dodanie bakterii nic nie da. Zgodziłeś się z tym ,że bakterie nitryfikacyjne są powszechnie obecne w powietrzu, wodzie, nawet w kurzu I tu dochodzimy do sensu działania Bacto Active. Preparat ten wspomaga namnażanie się tych już obecnych bakterii, stymuluje ich rozwój. Nie potrzebna jest ich obecność w tym preparacie, żeby cykl azotowy ruszył. A i tak, według producenta, są w nim szczepy bakterii, które wspomagają redukcję amoniaku i azotu. To ten twój "szablon" to o kant d.. potłuc, jeśli musisz każdemu świerzakowi pomagać. Świerzak powinien skopiować szablon i nie zadawać żadnych pytań. To jest dopiero szablon. Jesteś chyba pierwszą i jedyną osobą na świecie, która wymyśliła szablon na start akwarium. Powinieneś trafić do Księgi rekordów Guinessa. Zauważyłem kolejną lukę w Twoim "szablonie". Tworząc swój "szablon" sterylizowałeś wszystko wodą utlenioną (sam się do tego przyznałeś), a wątpię, żeby ktokolwiek ze startujących akwarium to zrobił. Może to mieć bardzo istotny wpływ na przebieg startu akwarium. Sugeruję, żebyś umieścił w opisie startu na WA zalecenia, żeby przed zalaniem akwarium wysterylizować akwarium i wszystkie sprzęty wodą utlenioną. Na pewno zwiększy to powtarzalność "szablonu".
  15. Polecam ten artykuł: https://reefhub.pl/cyjano-w-akwarium-plaga-prawie-doskonala/ Sinice to trudny do zwalczenia organizm i wiele czynników może mieć wpływ na ich ekspansję. Niski poziom azotanów i fosforanów nie musi gwarantować uwolnienia się od nich. Tabelki to nie wszystko. To tylko jeden z elementów. Koledzy z tematu Gubana88 mieli odpowiednie poziomy fosforanów i azotanów i sinic nie mogli się pozbyć. Dlatego nie ma jednego, idealnego sposobu na pozbycie się ich. Miałem po restarcie sinice i pozbyłem się ich wsypując kilka gramów proszku przygotowanego przez właściciela sklepu "Atoll Zoo". Nie wiem co to był za proszek, na pewno jakaś chemia, ale zadziałał. Nie spowodował żadnych skutków ubocznych. Od tamtej pory nie mam problemu z sinicami, a prowadzę akwarium bez żadnych uzdatniaczy wody.