md86

Użytkownik
  • Zawartość

    34
  • Wpisy na czacie

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

10

O md86

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Piekary Śląskie
  • Moje akwarium
    375l standard, non-mbuna
  1. Głodówkę mają standardowo raz w tygodniu. Wydaje mi się że nie było za dużo pokarmu ale teraz ograniczę im ilości. Spróbuję dwa dni głodówki i potem groszek, może to zje.
  2. Witam Akwarium 375l standard, pływają aulonocara stuartgranti agara (2+2), aulonocara jacobfreibergi (1+2), copadichromis trewavasae (1+4). Pokarmy: dainichi ultima krill, naturefood supreme artemia, tropical spirulina super forte, tropical d allio plus, ocean nutrition brine shrimp, tropical soft line carnivore + raz w tygodniu artemia liofilizowana i siekane krewetki z biedronki. Podmiana wody 20% co tydzień. Filtracja: kubełek JLB crystal profi e1500 (biolog) + mech. Weipro 2500. Parametry: Ph 7,6; NO2 0,01; NO3 20, temp 25 st. Do rzeczy. Od kilku miesięcy u jednego z samców aulony stuartgranti agara pojawiały się czasem białe niktowate odchody. Poza tym brak innych objawów. Nie robiłem nic z tym poza podawaniem dwa razy w tygodniu tropical d allio plus. Od mniej więcej 5 tygodni ryba zaczęła wybrzydzać, tzn. najpierw przestała jeść granulat, następnie niektóre płatki. Jadła tylko płatki ocean nutrition brine shrimp, tropical d allio plus, artemię liofilizowaną i mrożone krewetki. Dalej nasiliły się nitkowate odchody. Podejrzewałem pasożyty, zrobiłem kurację PREIS COLY do wody + moczenie pokarmu. Było bez zmian, w sumie gorzej bo jadła tylko krewetki i artemię. Coraz częściej te ciągnące odchody. Zauważyłem je też u innych dwóch ryb. Objawy najbardziej pasowały mi do pojawienia się nicieni. 7 dni temu poszła kuracja Capisolem z zooleka. Jest poprawa, od 3-4 dni żadnych nieprawidłowych odchodów nie widać. Można nawet powiedzieć że niejadek jakby bardziej ożywiony. Niestety dalej nie chce nic jeść poza krewetką i artemią. Reszta ryb ok. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy może mam tylko wybredną rybę i niepotrzebnie to leczenie? Jeśli to jednak mogły być nicienie to musiałbym potworzyć kurację.
  3. Dainichi

    XL może kiedyś kto wie tymczasem spróbuję u malawiana coś mniejszego
  4. Dainichi

    Witam, czy ktoś wie gdzie aktualnie w Polsce można kupić pokarmy Dainichi? Chodzi mi o sklep, który ma coś na stanie bo z tych źródeł co brałem od dłuższego czasu brak towaru.
  5. Dzięki za rady. Glony są i szybko odrastają. Film bakteryjny od dłuższego czasu też jest. Powalczę z tym. Może głupie pytanie ale czy glony albo film bakteryjny mogły być przyczyną śmierci lub choroby ryby?
  6. Witam, kilka dni temu zauważyłem że jedna z samic aulonocary stuartgranti ngara świeżo po inkubacji ma uszkodzenia wyglądające jak efekt pogryzienia. Nie były jednak w mojej ocenie jakieś poważne jak na pyszczaki. Możliwe że była w czasie inkubacji atakowana przez inne ryby. Standardowo też była wychudzona. Niepokojące były jednak innej zachowania: ocieranie się, próby jakby wyplucia czegoś (pokarm pobierała normalnie), i tak jakby chciała się z czegoś otrzepać. Wyglądała też jakby na osłabioną. Przełowiłem do osobnego akwarium i dałem Sera omniforte (jako coś uniwersalnego). 2 dni jeszcze żyła i dziś już po rybie. Trudno teraz ocenić czy był to skutek jakiejś infekcji przez osłabienie ryby czy może skutek pogryzienia. Nie pisałbym tego tematu ale obserwowałem inne ryby i druga z samic też trochę dziwnie się zachowuje, tzn. jakby się otrzepuje z czegoś, czasem się ociera i widzę niewielkie ślady ugryzień. Zaczynam trochę panikować ;P czy to początek jakiejś choroby? Wcześniej nie zwracałem duże uwagi na takie jakby ślady pogryzień gdyż szybko mijały więc uznawałem że to po prostu "niedelikatny" samiec;) lub potyczki z innymi rybami. Spróbowałem coś nagrać telefonem - około 1:20 widać to dziwne ocieranie się. Jak sądzicie czy należałoby ją odłowić i spróbować może coś ziołowego np. marki Kordon? A może jeszcze poczekać. Z tym że przy poprzedniej rybie po 2 dniach już padła (ale wyglądała gorzej). Czy może już czas na silniejszy lek? Mam też pytanie, czy takie sytuacje tzn. że osłabiona ryba może zachorować pomimo dobrych (mam nadzieję) warunków w akwarium? Akwarium 375l standard, pływają aulonocara stuartgranti agara (2+2), aulonocara jacobfreibergi eureka (1+2), copadichromis trewavasae (1+3). Pokarmy: dainichi ultima krill, naturefood supreme artemia, osi cichlid flakes, tropical spirulina super forte, omega one cichlid flakes, tropical soft line carnivore. Filtracja: kubełek JLB crystal profi e1500 (biolog) + mech. Weipro 2500. Parametry które mogłem zmierzyć: Ph 7,6; NO2 0,05; NO3 20, temp 25 st. Podmiany wody co 2 tygodnie 20%.
  7. Problem z karmieniem mrożonkami

    Ok dzięki spróbuję z krewetkami lub małżami.
  8. Problem z karmieniem mrożonkami

    Płukałem, firmy katrinex głównie, drugiej nazwy nie pamiętam, kupie w lokalnych zoologicznych (piekary śl., czeladź, bytom). Artemia dorosła, wodzień, czarnych komar (chyba tylko raz podałem). Krewetek i małży jeszcze nie próbowałem.
  9. Witam, aktualnie w moim akwarium 375l pływają aulonocara stuartgranti agara (2+3), aulonocara jacobfreibergi eureka (1+2), copadichromis trewavasae (1+3). Ryby mam od dwóch lat, kupione były w rozmiarze ok 3-4cm. Karmione są dainichi ultima krill, naturefood supreme artemia, osi cichlid flakes, tropical spirulina super forte, omega one cichlid flakes, od niedawna tropical soft line carnivore. Problem mam od początku z wprowadzenie mrożonek. Pierwszy raz próbowałem podać mrożonkę (artemia dorosła, wodzień) około 2 tygodnie po zakupie ryb ale skończy się dużymi problemami z trawieniem i padnięciem jednej ryby. Przez kilka miesięcy bałem się podać coś mrożonego, jak trochę podrosły dostały raz w tygodniu ale ponownie zaczęły się problemy trawienne (białe nitkowate odchody, niepobieranie pokarmu, kolejny zgon). Dalej były karmione wyłącznie suchym. Kolejne próby też dawały niepokojące objawy. Na liofilizowany pokarm reagują podobnie. Mrożonek próbowałem z różnych źródeł. Czy wogóle jest konieczne karmienie mrożonką przy tej obsadzie? Czy wystarczy im w/w suchy pokarm? Czy przy suchych pokarmy ryby dorosną do właściwych rozmiarów? Aktualnie samce aulonocary stuartgranti agara mają około 8-9 cm, jacobfreibergi eureka 10cm, copadichromis trewavasae ma 12 cm. Mam wrażenie że rosną wolno ale lepiej chyba żeby rosły powoli i nie chorowały. Proszę o opinie.
  10. Ok też myślę że lepiej od razu spróbować leczenia bo już jedną rybę straciłem.
  11. Chora samica o której pojawiły się białe odchody i lekkie wzdęcie nie przeżyła. Nie zdążyłem jej odłowić nawet do leczenia. Prawdopodobnie był to bloat. Początkowy myślałem ze choroba była spowodowana nową dietą - wg hodowcy prawdopodobnie wcześniej nie jadły mrożonek i możliwe że też granulat dainichi baby był nowością (może były za duże granulki?). Ponieważ resztę obsady w tym kolejne sztuki zakupiłem po dwóch tygodniach od wpuszczenia pierwszych 4 ryb, nie podawałem im narazie mrożonek i granulatów, tylko płatki głównie OSI, JBL i Sera. Jednak u dwóch nowych ryb (znowu samice aulonocara jacobfreibergi) widzę problemy z jedzeniem, tzn jedna prawie wcale nie je płatków a druga tylko początkowo (dziś nawet wyglądało to jakby po czasie zwymiotowała pokarm) oraz u jednej pojawiły się niewielkie ilości białych nitkowatych odchodów, myślę że je odłowię jutro przy podmianie wody i będę leczyć metro + bactoforte s. Zastanawia mnie jedna rzecz - te dwie teoretycznie chore ryby poza w/w objawami normalnie pływają, przekopują piasek, nie chowają się w kryjówkach jak było z poprzednią. Czy może to problemy z aklimatyzacją i nowym pokarmem i narazie za wcześnie na podanie leków?
  12. W sobotę wieczorem udało mi się u nie jedzącej ryby zaobserwować nitkowate odchody i wydaje mi się też że miała lekko spuchnięty brzuch. Zdecydowałem, że ją odłowię do osobnego akwa i poddam leczenie metro + bactoforte s. Przygotowałem akwarium i chciałem dziś odłowić rybę ale niestety jej nie znalazłem. Albo się dobrze schowała albo już po rybie... Myślę że był (jest?) to bloat albo zatrucie. Reszta ryb zachowuje się normalnie (w między czasie dokupiłem resztę obsady). Zaobserwowałem jednak u kolejnej ryby krótkie ale białe nitkowate odchody. Pomimo tego ryba je i zachowuje się raczej normalnie. Czy w tej sytuacji odłowić ją i leczyć czy leczyć wszystkie w ogólnym, czy też narazie obserwować aż pojawią się inne objawy choroby.
  13. Czyli w takim razie rozumie że mogę wstrzymać się z próbą leczenia, tym bardziej że nie jestem pewien jaką ewentualną chorobę leczyć. Mam jeszcze pytanie, czym w takiej sytuacji karmić, podawać co kilka dni mrożonkę czy tylko suchym karmić? I co robić gdy ryba całkowicie przestanie jeść?
  14. Zastanawiam się czy może te objawy są spowodowane pasożytami, (raczej nie podejrzewam że pasożyty dostały się do akwarium przez mrożonkę). Poczytałem trochę książkę J. Antychowicza o chorobach ryb akwariowych i pisze tam że objawy niepobierania pokarmu mogą świadczyć o chorobie wywołanej przez nicienie lub wiciowce. Wydaje mi się jednak że tydzień w nowym akwarium to trochę za krótko żeby pasożyty się rozwinęły w rybie (o ile pochodzą z mojego akwarium). Z drugiej strony bloat też może być wywołany przez pasożyty. Co o tym sądzicie?
  15. Postaram się jutro wrzucić zdjęcie, odchodów ciągnących się nie widziałem, trochę trudno ustalić czy na pewno ich nie było bo ryba ma ok. 3 cm i dużo przebywa w ukryciu z powodu samca który jest dość natarczywy. W zasasie malo ich widac bo są male i gubią sie w calym akwa tylko dominujący samiec pływa caly czas po akwarium i goni reszte. Ryby nie są osowiałe, raczej płochliwe. Jesli chodzi o wzdęty brzuch to wydaje mi się ze wygląda normalnie ale jutro zrobie zdjęcia dla pewności. Według mnie ryby nie dyszą. -- dołączony post: Podsyłam linki zdjęć, trochę nie wyszły ale nie umiałem lepiej zrobić http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ebb75ca0f53ac430.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bd441017e8dc4658.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aee21de55a56c897.html - tu reszta obsady http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a5da4e92b00d2279.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f17b71f7746ac111.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6638b975bd8b7672.html Od wczoraj raczej nic się nie zmieniło. Raczej nie wygląda na wzdętą. Niktowatych odchodów też nie widać. Zastanawiam się czy może nie karmić przez jakiś czas mrożonkami. Nie wiem czym były karmione wcześniej, a w ciągu tygodnia jak u mnie są dostały 2 razy mrożonkę, może nie są do niej przyzwyczajone i stąd te problemy?