md86

Użytkownik
  • Zawartość

    39
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

10

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Piekary Śląskie
  • Moje akwarium
    375l standard, non-mbuna
  1. Wracam jeszcze do tematu leczenie wiciowców. Okazało się że trzeba powtórzyć leczenie. Nabyłem lek sera med Professional Flagellol. W ulotce o stosowania pisze tak: "Dozuj 1 ml Flagellolu na 40 litrów wody. Rozprowadź środek z dozownika na powierzchni wody mieszając przy tym łyżką lub patyczkiem. Nie ma potrzeby wyłączania filtrów biologicznych, jednak przy silnych zanieczyszczeniach przed terapią należy je wyczyścić. Podczas terapii dobrze napowietrzaj akwarium, wyłącz lampy UV, nie filtruj przez węgiel aktywny, wyeliminuj wymianę jonową. Czas trwania terapii: 3 do 7 (w cięższych przypadkach) dni. Następnie przeprowadź przynajmniej 80% podmianę wody. Jeżeli podczas terapii występuje zmętnienie wody dzięki rozwojowi pożytecznych bakterii, natychmiast przeprowadź 80% podmianę wody i jeśli to konieczne powtórz dawkowanie." Czy to znaczy że mam lek podać raz w dawce 1 ml na 40 l i czekać 3-7 dni następnie podmiana wody, czy przez 3 do 7 dni dawkować 1 ml na 40 l wody?
  2. Jedną dorosłą rybę dokupiłem, była tydzień w kwarantannie. Problem jednak z odchodami były już przed zakupem tej ryby jednak nie wykluczam że razem z nią coś "dorzuciłem" do akwarium. Wpuszczona była bez wody. Aktualnie żadna z ryb nie ma objawów chorobowych. Podmieniam wodę co 5 dni, leję biostarter gdyż po lekach biologia padła w akwarium.
  3. Krewetki siekam nożem maksymalnie drobne jak mi się uda. Ryby nie miały problemu z jedzeniem tzn. nie "mieliły" tych krewetek długo w pyskach, raczej szybko łykały. Nie parzyłem we wrzątku ani nie macerowałem czosnkiem. Te krewetki to tak raz na 2 tygodnie podawałem w małych ilościach. Od rozpoczęcia leczenia krewetki odstawiłem.
  4. Witam ponownie, postanowiłem opisać dalszy ciąg problemów z odchodami i jedzeniem. Głodówka, groszek, PREIS COLY nie pomogły. Dalej 2 ryby nie jadły i miały białe niktowate odchody. Podejrzewałem że to jednak wiciowce. Zastosowałem metronidazol + sera bactoforte stosowane jak przy leczeniu bloat, dawka metro 4g na 100 zl. Rybom poprawiło się o tyle że zniknęły białe odchody i stały się bardziej ożywione. Nie chciały jednak pokarmu w żadnej postaci. Jedna była wychudzona, po drugiej nie było nic widać oprócz tego że nie jadła. Reszta obsady ok. Postanowiłem że oddam je na badanie bakteriologiczne i parazytologiczne do laboratorium (gdyby ktoś potrzebował można takie badanie wykonać w Krakowie w Zakładzie Higieny Weterynaryjnej, koszt 55 zł). Wyniki potwierdziły że to wiciowce. Poniżej wynik z badania. Chciałbym się Was teraz poradzić co dalej, tzn. czy robić coś jeszcze czy obserwować, może zresztą będzie ok. Nie wiem co mogło być przyczyną takiego rozwoju wiciowców, podejrzewam że mogłem przekarmić, albo może to stres w przypadku samca aulonocary który walczył z drugim, osłabienie drugiej ryby - samica po inkubacji. Niepokojące też jest słabe działanie metronidazolu. Czy stosował ktoś inny lek na wiciowce? Pozdrawiam
  5. Adresy lekarzy ichtiopatologów

    Witam, czy ktoś wie gdzie na śląsku można wykonać badanie bakteriologiczne i parazytologiczne (na pasożyty) ?
  6. Głodówkę mają standardowo raz w tygodniu. Wydaje mi się że nie było za dużo pokarmu ale teraz ograniczę im ilości. Spróbuję dwa dni głodówki i potem groszek, może to zje.
  7. Witam Akwarium 375l standard, pływają aulonocara stuartgranti agara (2+2), aulonocara jacobfreibergi (1+2), copadichromis trewavasae (1+4). Pokarmy: dainichi ultima krill, naturefood supreme artemia, tropical spirulina super forte, tropical d allio plus, ocean nutrition brine shrimp, tropical soft line carnivore + raz w tygodniu artemia liofilizowana i siekane krewetki z biedronki. Podmiana wody 20% co tydzień. Filtracja: kubełek JLB crystal profi e1500 (biolog) + mech. Weipro 2500. Parametry: Ph 7,6; NO2 0,01; NO3 20, temp 25 st. Do rzeczy. Od kilku miesięcy u jednego z samców aulony stuartgranti agara pojawiały się czasem białe niktowate odchody. Poza tym brak innych objawów. Nie robiłem nic z tym poza podawaniem dwa razy w tygodniu tropical d allio plus. Od mniej więcej 5 tygodni ryba zaczęła wybrzydzać, tzn. najpierw przestała jeść granulat, następnie niektóre płatki. Jadła tylko płatki ocean nutrition brine shrimp, tropical d allio plus, artemię liofilizowaną i mrożone krewetki. Dalej nasiliły się nitkowate odchody. Podejrzewałem pasożyty, zrobiłem kurację PREIS COLY do wody + moczenie pokarmu. Było bez zmian, w sumie gorzej bo jadła tylko krewetki i artemię. Coraz częściej te ciągnące odchody. Zauważyłem je też u innych dwóch ryb. Objawy najbardziej pasowały mi do pojawienia się nicieni. 7 dni temu poszła kuracja Capisolem z zooleka. Jest poprawa, od 3-4 dni żadnych nieprawidłowych odchodów nie widać. Można nawet powiedzieć że niejadek jakby bardziej ożywiony. Niestety dalej nie chce nic jeść poza krewetką i artemią. Reszta ryb ok. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy może mam tylko wybredną rybę i niepotrzebnie to leczenie? Jeśli to jednak mogły być nicienie to musiałbym potworzyć kurację.
  8. Dainichi

    XL może kiedyś kto wie tymczasem spróbuję u malawiana coś mniejszego
  9. Dainichi

    Witam, czy ktoś wie gdzie aktualnie w Polsce można kupić pokarmy Dainichi? Chodzi mi o sklep, który ma coś na stanie bo z tych źródeł co brałem od dłuższego czasu brak towaru.
  10. Dzięki za rady. Glony są i szybko odrastają. Film bakteryjny od dłuższego czasu też jest. Powalczę z tym. Może głupie pytanie ale czy glony albo film bakteryjny mogły być przyczyną śmierci lub choroby ryby?
  11. Witam, kilka dni temu zauważyłem że jedna z samic aulonocary stuartgranti ngara świeżo po inkubacji ma uszkodzenia wyglądające jak efekt pogryzienia. Nie były jednak w mojej ocenie jakieś poważne jak na pyszczaki. Możliwe że była w czasie inkubacji atakowana przez inne ryby. Standardowo też była wychudzona. Niepokojące były jednak innej zachowania: ocieranie się, próby jakby wyplucia czegoś (pokarm pobierała normalnie), i tak jakby chciała się z czegoś otrzepać. Wyglądała też jakby na osłabioną. Przełowiłem do osobnego akwarium i dałem Sera omniforte (jako coś uniwersalnego). 2 dni jeszcze żyła i dziś już po rybie. Trudno teraz ocenić czy był to skutek jakiejś infekcji przez osłabienie ryby czy może skutek pogryzienia. Nie pisałbym tego tematu ale obserwowałem inne ryby i druga z samic też trochę dziwnie się zachowuje, tzn. jakby się otrzepuje z czegoś, czasem się ociera i widzę niewielkie ślady ugryzień. Zaczynam trochę panikować ;P czy to początek jakiejś choroby? Wcześniej nie zwracałem duże uwagi na takie jakby ślady pogryzień gdyż szybko mijały więc uznawałem że to po prostu "niedelikatny" samiec;) lub potyczki z innymi rybami. Spróbowałem coś nagrać telefonem - około 1:20 widać to dziwne ocieranie się. Jak sądzicie czy należałoby ją odłowić i spróbować może coś ziołowego np. marki Kordon? A może jeszcze poczekać. Z tym że przy poprzedniej rybie po 2 dniach już padła (ale wyglądała gorzej). Czy może już czas na silniejszy lek? Mam też pytanie, czy takie sytuacje tzn. że osłabiona ryba może zachorować pomimo dobrych (mam nadzieję) warunków w akwarium? Akwarium 375l standard, pływają aulonocara stuartgranti agara (2+2), aulonocara jacobfreibergi eureka (1+2), copadichromis trewavasae (1+3). Pokarmy: dainichi ultima krill, naturefood supreme artemia, osi cichlid flakes, tropical spirulina super forte, omega one cichlid flakes, tropical soft line carnivore. Filtracja: kubełek JLB crystal profi e1500 (biolog) + mech. Weipro 2500. Parametry które mogłem zmierzyć: Ph 7,6; NO2 0,05; NO3 20, temp 25 st. Podmiany wody co 2 tygodnie 20%.
  12. Problem z karmieniem mrożonkami

    Ok dzięki spróbuję z krewetkami lub małżami.
  13. Problem z karmieniem mrożonkami

    Płukałem, firmy katrinex głównie, drugiej nazwy nie pamiętam, kupie w lokalnych zoologicznych (piekary śl., czeladź, bytom). Artemia dorosła, wodzień, czarnych komar (chyba tylko raz podałem). Krewetek i małży jeszcze nie próbowałem.
  14. Witam, aktualnie w moim akwarium 375l pływają aulonocara stuartgranti agara (2+3), aulonocara jacobfreibergi eureka (1+2), copadichromis trewavasae (1+3). Ryby mam od dwóch lat, kupione były w rozmiarze ok 3-4cm. Karmione są dainichi ultima krill, naturefood supreme artemia, osi cichlid flakes, tropical spirulina super forte, omega one cichlid flakes, od niedawna tropical soft line carnivore. Problem mam od początku z wprowadzenie mrożonek. Pierwszy raz próbowałem podać mrożonkę (artemia dorosła, wodzień) około 2 tygodnie po zakupie ryb ale skończy się dużymi problemami z trawieniem i padnięciem jednej ryby. Przez kilka miesięcy bałem się podać coś mrożonego, jak trochę podrosły dostały raz w tygodniu ale ponownie zaczęły się problemy trawienne (białe nitkowate odchody, niepobieranie pokarmu, kolejny zgon). Dalej były karmione wyłącznie suchym. Kolejne próby też dawały niepokojące objawy. Na liofilizowany pokarm reagują podobnie. Mrożonek próbowałem z różnych źródeł. Czy wogóle jest konieczne karmienie mrożonką przy tej obsadzie? Czy wystarczy im w/w suchy pokarm? Czy przy suchych pokarmy ryby dorosną do właściwych rozmiarów? Aktualnie samce aulonocary stuartgranti agara mają około 8-9 cm, jacobfreibergi eureka 10cm, copadichromis trewavasae ma 12 cm. Mam wrażenie że rosną wolno ale lepiej chyba żeby rosły powoli i nie chorowały. Proszę o opinie.
  15. Ok też myślę że lepiej od razu spróbować leczenia bo już jedną rybę straciłem.